Reklama

Jak Dyduch z konopi...

Jak Dyduch z konopi...

05.01.2003
Czyta się kilka minut
A

A więc stało się to, co było do przewidzenia, a co zdarzyć się nie powinno: spór o ustawę antyaborcyjną, wydawało się rozstrzygnięty, wybuchł z nową siłą. Starczyło jedno zdanie z ust sekretarza generalnego SLD Marka Dyducha, że po referendum unijnym Sojusz zamierza ustawę liberalizować. Riposta Kościoła była natychmiastowa: abp Henryk Muszyński oświadczył, że Polska winna domagać się od Unii deklaracji, iż Bruksela nie będzie wpływać na nasze prawo antyaborcyjne (taką klauzulę ma Irlandia, stara się o nią kandydująca Malta).

Burza wokół wypowiedzi Dyducha to kolejna, tym razem publiczna odsłona w konflikcie toczącym się dotąd wewnątrz SLD, którego elementem jest aborcja. Efekt: spór, czy spełnić obietnice dane „lewicowemu” elektoratowi, czy kontynuować ekspansję ,,ku centrum” przełożył się na dyskusję przed referendum, którego wynik nie jest oczywisty (patrz tekst na stronie...

2434

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]