Reklama

Ładowanie...

Iskra z wołyńskiego pożaru

16.10.2016
Czyta się kilka minut
To książka-pomnik dla nieznanych bohaterów – zwykłych Ukraińców, którzy 70 lat temu nie dali się porwać zbrodniczej ideologii.
Pani Szura – jedna z bohaterek książki – z synem w rozmowie z Witoldem Szabłowskim. Wieś Sokół, niedaleko miejsca, gdzie stały Ostrowki Wołyńskie. Fot. Marcin Jończyk / ZNAK
N

Niemal jednocześnie z premierą filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego ukazała się książka Witolda Szabłowskiego „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia”. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że autor – jeden z najciekawszych polskich reportażystów – chce wykorzystać moment bezprecedensowego zainteresowania tematem zbrodni wołyńskiej. Jego praca trwała około trzech lat, a jej efektem jest poruszający, napisany z wielką empatią i starannością reportaż, w którym przeplatają się wydarzenia współczesne i te sprzed ponad 70 lat.

Szabłowski, znany wcześniej ze świetnych reportaży m.in. z Turcji, przyznaje, że tematem zajął się przypadkiem. Zafascynowały go bowiem historie Ukraińców, którzy ratowali swoich polskich sąsiadów z rąk UPA, i postanowił dotrzeć do tych, którzy jeszcze żyją – lub do ich potomków – aby zrozumieć, co nimi kierowało i dlaczego nie dali się opętać zbrodniczej...

5261

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]