Idziemy na wojnę?

Nie, nie chodzi o Irak ani Afganistan, ale o kolejne nasze dokonania na froncie walki z instytucjami europejskimi. Najpierw rząd polski zablokował ustanowienie Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci, którego chciały wszystkie pozostałe kraje Unii. Tłumaczenie, że chodzi o całościowe potraktowanie sprawy ochrony życia, uwzględniające problem aborcji i eutanazji, nie przekonuje. Europejski protest przeciw karze śmierci ma wymiar nie tylko etyczny, ale i polityczny; kara ta stanowi w niektórych krajach legalny środek represji wobec przeciwników władzy, używa się jej też w celach propagandowych (publiczne egzekucje w Chinach). Przede wszystkim zaś awantura wokół Dnia dziwnie się zbiegła z kampanią wyborczą w Polsce, a politycy partii rządzącej, doskonale świadomi wyników sondaży, wedle których większość Polaków jest za karą śmierci, nie pierwszy już raz grają tą kartą.
Czyta się kilka minut

Parę dni później rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych oświadczył, że Polska nie godzi się na monitorowanie naszych wyborów przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Mniejsza o to, czy taki monitoring jest potrzebny - pewnie nie, ale demokratycznej Szwajcarii jakoś nie przeszkadza. Być może ta decyzja, nie tylko głupia, ale i szkodliwa - bo dająca argument choćby Rosji, by obserwatorów OBWE do siebie nie wpuścić - jest tylko wypadkiem przy pracy. Czy jednak nie chodzi znów o wyborców - tych, którzy uważają, że obcy nie powinni się wtrącać w nasze polskie sprawy?

Wszystko to byłoby śmieszne, gdyby nie było tak smutne. Gęby bowiem, którą obecny rząd Polsce przyprawia, pozbyć się będzie trudno.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2007