Historia dwóch sióstr

Kolejna alegoria Ezechiela, w której próbuje uchwycić dzieje całego Izraela od niewoli egipskiej do czasów sobie współczesnych, odwołuje się do dwóch postaci kobiecych, córek jednej matki (Ez 23, 2). Podobnie jak w rozdziale 16. Księgi, kluczową metaforą utraconego zbawienia staje się cudzołóstwo. Nierząd dwóch sióstr trwa według autora Księgi od początku: źle się prowadziły [już] w Egipcie. W młodości swojej uprawiały nierząd. Tam ściskano ich łono, tam pieszczono ich dziewicze piersi (23, 3).

20.06.2004

Czyta się kilka minut

Czytając te słowa, można odnieść wrażenie, jakby już od dzieciństwa siostry poszukiwały przyjemności seksualnej, i to z dorosłymi. To odwrócenie rzeczywistości znanej z doświadczenia wielu dziewczynek czy szerzej - dzieci. Zwykle to nie one poszukują zaspokojenia seksualnego u dorosłych, lecz zostają do takich celów przez nich użyte. Nie bez powodu jednak Księga przedstawia rzekome perwersyjne zachowania dziewcząt już od ich młodości. W ten sposób bowiem uzasadnia się ich późniejszy niezaspokojony apetyt seksualny, mający niemal coś z przymusu (23, 8. 20n. 43).

Jaki jest jednak los sióstr? Obie zostają żonami Jahwe: “Zostały [one] moimi i zrodziły mi synów oraz córki. Ich imiona: Samaria-Ohola i Jerozolima-Oholiba" (23, 4). Dwie siostry są alegoriami dwóch stolic podzielonego na dwa państwa narodu. Potomstwo sióstr to Izrael, naród wybrany. Następuje przedstawienie losów starszej Oholi, potem młodszej Oholiby. Na końcu rozdziału ich losy ponownie opisywane są wspólnie.

“Ohola będąc moją cudzołożyła. Rozmiłowała się w swoich kochankach, żołnierzach asyryjskich (...). Nie porzuciła [też] swej rozpusty z Egiptem, albowiem spali z nią w jej młodości" (23, 5. 8). Niewierność zostaje ukarana: “Dlatego wydałem ją w ręce jej kochanków (...). Oni odsłonili jej nagość, zabrali jej synów i jej córki, samą zaś mieczem zamordowali. Stała się tedy przestrogą dla kobiet; sąd nad nią odbyto" (23, 9n).

Los pierwszej z sióstr nie odstrasza jednak drugiej: “swoją namiętną miłość bardziej od niej znieprawiła, a swoją lubieżność [uczyniła gorszą] od rozpusty swej siostry" (23, 11). Dzieje Oholiby wyznaczają nie tylko seksualne kontakty z Asyryjczykami i Egipcjanami, ale i Babilończykami. Również jej postępowanie wzbudza gniew Jahwe i dlatego wydaje ją w ręce kochanków, osądza i poddaje karze, opisanej ze strasznymi szczegółami: “Odetną ci nos i uszy, a to, co z ciebie zostanie, padnie od miecza. Oni wezmą twoich synów i twe córki, a to, co z twego pozostanie, ogień strawi. Ograbią cię z twoich szat i zabiorą przedmioty twojej ozdoby (...). Zabiorą ci cały twój dorobek i zostawią cię nagą i gołą. Ukaże się nagość twojego nierządu, twoje haniebne czyny i twoje cudzołóstwa" (23, 25n. 29).

Jakby siła wyrazu wypowiedzianych słów i odmalowanych obrazów była za mała, autor ponownie opisuje losy dwóch sióstr. O ile w pierwszej części cudzołóstwo z innymi narodami odnosiło się przede wszystkim do przymierzy politycznych, świadczących o zbyt małym zaufaniu narodu wybranego w moc Jahwe, w drugiej prorok kieruje uwagę na wymiar religijny i moralny tej metafory. Ohola i Oholiba “nie dochowały wierności, krew jest na ich rękach, cudzołożyły ze swymi bożkami. Także swych synów, których mi zrodziły, przeprowadzały [przez ogień] jako żertwę ofiarną ich [bożków]" (23, 37). Ponownie opisana zostaje ich kara, tym razem osądzona i wymierzona przez zgromadzenie “sprawiedliwych mężów" (23, 45). Siostry “zostaną wydane na strach i na łup. Zgromadzenie obrzuci je kamieniami i rozsiekają je mieczami. Wymordują ich synów i córki, a domy ich ogniem spalą" (23, 47). Powraca też myśl o przestrodze, jaką los sióstr ma być dla innych kobiet. Choć młodsza nie przejęła się losem starszej i popełniała te same błędy, autor ciągle wierzy, że “wszystkie kobiety otrzymają przestrogę i nie będą naśladowały waszej rozwiązłości" (23, 48; por. 23, 10).

Zastanawiające - z perspektywy dzisiejszej wrażliwości - jest to, że brak w opisie losu dwóch sióstr jakichkolwiek wzmianek o relacjach między nimi. Alegoria sprowadza życie Oholi i Oholiby do cudzołóstwa. Przedstawienie zachowania miast-kobiet jako nierządu odmiennie odbierają mężczyźni, mogący identyfikować się z postacią rozczarowanego i rozgniewanego męża czy wprowadzającego sprawiedliwość członka zgromadzenia. Kobiety, nawet próbując postawić siebie pośród zgromadzenia sprawiedliwych, nie są w stanie ustrzec się sytuacji, w których mogą stać się obiektem przemocy seksualnej i pomówień, że same pragnęły tego rodzaju kontaktów. Dlatego jakiś rodzaj dystansu do alegorii losów dwóch sióstr nie jest im dany.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2004