Reklama

Gra bez reguł

25.05.2003
Czyta się kilka minut
Bulgotało w Europie od francusko-niemiecko-belgijsko-luksemburskiej próby przeciwstawienia się Stanom Zjednoczonym; chodziło o stworzenie wielobiegunowego układu, w którym Europa byłaby przeciwwagą dla Ameryki. Po zamachu al Qaidy na kompleks mieszkalny w Rijadzie zasiedlony przez przedstawicieli kilku narodowości świata zachodniego (i po kolejnym zamachu w Casablance) cały ten spór właściwie upada.
T

Terroryści weszli, jak to się mówi w języku militarnym, asymetrycznie, nie zastanawiali się, kto jest z Ameryki, kto z Australii, a kto z Niemiec. Al Qaidzie nie zależy szczególnie na tym, by jednych niewiernych oszczędzać kosztem innych; najważniejsze, by ofiar było wiele. Ich liczby jeszcze nie znamy, Arabia Saudyjska próbuje minimalizować straty i mówi o dwudziestu kilku zabitych, Amerykanie twierdzą, że było ich prawie sto.

Cztery dokładnie zsynchronizowane bombowe zamachy samobójcze dokonane zostały na kilka godzin przed przyjazdem sekretarza stanu Colina Powella do Rijadu. Potem uwaga mediów przeniosła się na Waszyngton, gdzie przemawiał prezydent Bush, zapewniając, że Ameryka dzielnie zlikwiduje terrorystów, a Irak był tylko jedną ze stacji na tej drodze. Zamach w Arabii nieco pomniejszył znaczenie negatywnego faktu, że zapowiadane wykrycie broni masowej zagłady w Iraku...

8512

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]