Głośniej o smogu

No i znów się zaczęło. Śmierdząca kurtka, drapanie w gardle, kaszlące nocami dziecko i komunikaty o stężeniu pyłu zawieszonego przekraczającego normy nawet o 400 proc.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Grażyna Makara
/ Fot. Grażyna Makara

(piszę o tym, co widać; to, czego nie widać, to ponoć 4 tysiące przedwczesnych zgonów rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza). Smog, który – jak każdej jesieni – wrócił do Krakowa i zostanie tu przez najbliższe miesiące, postraszył w minionym tygodniu także mieszkańców stolicy. W wielu innych miastach i miasteczkach jest równie źle; nie wszędzie prowadzi się badania poziomu zanieczyszczeń.
Ale zaczęło się nie tylko narzekanie. Dobra wiadomość jest taka, że o ile jeszcze kilka lat temu o smogu w zasadzie się nie mówiło, dziś jest on jednym z centralnych tematów debaty publicznej. Wzrosła świadomość: działa Krakowski Alarm Smogowy i inne organizacje, na ulicach coraz częściej spotyka się ludzi w maskach, kilka dni temu, w dniu największego stężenia zanieczyszczeń, władze Krakowa zdecydowały o wprowadzeniu darmowych przejazdów komunikacją miejską dla kierowców, by choć trochę ograniczyć ruch samochodowy (dyskutuje się o radykalnym zmniejszeniu ruchu aut w centrum). W mieście wprowadzono uchwałę antysmogową, zgodnie z którą do 2019 r. zlikwidowane zostaną – będące głównym źródłem problemu – piece na tzw. paliwo stałe (węgiel, drewno, a często niestety także śmieci); działa program dopłat do ich wymiany. Trwa walka o wprowadzenie podobnych przepisów w całej Małopolsce, zgodnie z przyjętą w roku ubiegłym przez Sejm ustawą zezwalającą sejmikom wojewódzkim na ustanawianie lokalnych przepisów antysmogowych.
Oczywiście przeciętny obywatel i tak słyszy o tym zbyt rzadko: poziomy zanieczyszczenia, po przekroczeniu których pojawia się obowiązek poinformowania społeczeństwa, są w Polsce niemal trzykrotnie wyższe niż w wielu innych krajach UE. Nadal więc mamy co robić: działacze organizacji pozarządowych, dziennikarze, politycy, ale również ludzie Kościoła. Po encyklice „Laudato si” temat zanieczyszczenia powietrza przestał być przecież fanaberią jakichś nawiedzonych ekologów, a kwestie takie jak dbałość o środowisko (ujęta do bólu konkretnie, z segregowaniem odpadów czy wyłączaniem niepotrzebnego światła włącznie) zostały wprowadzone do kościelnego nauczania. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2016