Europa Środkowa w Nowym Jorku

Od lat 90. ubiegłego wieku sztuka krajów Europy Środkowej stopniowo zdobywa uznanie w Ameryce.
Czyta się kilka minut

W nowojorskim Muzeum Guggenheima prezentowana jest wystawa "Foto: Modernity in Central Europe 1918-1945", autorstwa Matthew S. Witkovsky’ego z National Gallery of Art w Waszyngtonie. Obejmuje ona pięć krajów: Austrię, Czechosłowację, Niemcy, Polskę oraz Węgry, opisując zarówno najważniejsze problemy artystyczne, jak i różnorodne konteksty historyczne, stanowiące tło dla dynamicznego rozwoju fotografii w Europie Środkowej.

Zakrojone na dużą skalę przedsięwzięcie pokazuje, jak istotną rolę w kształtowaniu nowoczesnej fotografii odegrały te kraje. Fotografia stała się tu domeną twórczości bardzo licznej rzeszy artystów i amatorów, a dzięki popularnym wydawnictwom, plakatom i reklamie ukształtowała w znaczący sposób współczesną kulturę wizualną.

Na wystawę wprowadza autoportret Witkacego z ok. 1910 r. Dalej pojawiają się nawiązania do historii budapeszteńskich, praskich i wiedeńskich ateliers fotograficznych z końca XIX w. W kolejnej części podkreślono znaczenie fotomontażu, który pozwalał tworzyć prace o radykalnej wymowie politycznej, np. w kręgu niemieckich dadaistów (John Heartfield, Hannah Höch) czy w surrealistycznych pracach czeskich artystów z grupy "Devětsil" (Karel Teige, Jindřich Štyrský).

Docenić można także rolę fotografii w rozpowszechnieniu modernistycznych wzorców prywatnego życia, a także nowy styl portretu fotograficznego (zdjęcia Lucii Moholy). Fotografia w wyjątkowy sposób potrafiła też pokazać różnorodne aspekty międzywojennej modernizacji, utożsamianej z "miastem, masą, maszyną". Bardzo rozbudowano fragment ekspozycji poświęcony tradycji surrealistycznej, w ramach której pokazano nie tylko znane prace artystów czeskich (chociaż i tu znalazło się kilku mniej znanych twórców, m.in. Václav Zykmund z Brna), ale także austriackich i polskich (m.in. Janusz Maria Brzeski, Stefan Themerson, Aleksander Krzywobłocki, Margit Sielska), podważając tym samym opinie o marginalnym znaczeniu surrealizmu w sztuce Europy Środkowej.

Obok nurtów, które łączyć można z postawą awangardową, w Muzeum Guggenheima można też zobaczyć prace artystów apologetów narodowej tożsamości i piękna rodzinnego kraju (jak Jan Bułhak w Polsce czy Rudolf Balogh na Węgrzech), stanowiące specyficzny przykład łączenia sztuki nowoczesnej i tradycjonalistycznych treści. Inny sposób zaangażowana fotografii w problematykę polityczną odnajdujemy w pracach twórców związanych z ugrupowaniami lewicowymi (m.in. Karol Aufricht w Bratysławie, Kata Kálmán w Budapeszcie czy ruch Arbeiterfotografie w Austrii i Niemczech), którzy fotografując codzienne życie robotników czy prowincjonalną nędzę, dokumentowali negatywną stronę procesu modernizacji, łącząc z trudem skrywany paternalizm z propagandową wyrazistością.

Wystawa kończy się rozdziałem poświęconym II wojnie światowej, który dla widza z Polski najlepiej podsumowują trzy prace: zdjęcie Romana Vishniaca z krakowskiego Kazimierza wykonane w 1937 r., fotomontaże Władysława Strzemińskiego z cyklu "Moim przyjaciołom Żydom" (1945) i fotografia Jindřicha Marco z cyklu "Wiosna w Polsce" (1947), przedstawiająca wędrownego fotografa wykonującego pamiątkowe zdjęcie dwóm żołnierzom pozującym na sztucznym tle ustawionym wśród ruin Warszawy.

"Foto: Modernity in Central Europe 1918-1945", Nowy Jork, Muzeum Guggenheima, styczeń 2008

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”