Reklama

Europa i jej barbarzyńcy

Europa i jej barbarzyńcy

16.02.2010
Czyta się kilka minut
"Kolorowe rewolucje" w Gruzji i na Ukrainie nie spełniły wielu nadziei, ale uruchomiły procesy, które zmieniły oba państwa i społeczeństwa. Dlaczego zatem Unia Europejska nie spieszyła się i nadal nie spieszy z wciąganiem obu krajów w orbitę swych wpływów?
P

Podejrzanych jest wielu. Po pierwsze, są to elity polityczne. Na Ukrainie zabrakło determinacji, aby zwycięstwo na Majdanie przełożyć na program reform. Z kolei w Gruzji sukces reform wewnętrznych wytworzył zbyt dużą - i jak się okazało, zgubną - pewność siebie i dał początek nie tylko fatalnej decyzji o wejściu w wojnę przeciw Rosji, ale i aksamitnej wersji rządów autorytarnych.

Obie postawy dają wyborne alibi elitom zachodnioeuropejskim, które - wbrew deklaracjom - postrzegają Gruzję i Ukrainę nie przez pryzmat ich wewnętrznych przemian, lecz ich położenia geograficznego.

Drugim podejrzanym musi być zatem geopolityka. Sąsiedztwo Rosji i jej polityka traktowania obszaru byłego ZSRR jak swojej strefy wpływów skutecznie odstrasza Europę, by zaangażować się w sprawy regionu. "Zimna wojna" - jako stan umysłów - jest bowiem nadal czynnikiem...

4847

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]