Dżdżownice: wielkie małe pożyteczne robaczki

Czyta się kilka minut
Dżdżownice: wielkie małe pożyteczne robaczki
JURGA JOT / SHUTTERSTOCK

ROLNICTWO ▪ W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, jak wielką rolę odgrywają stworzenia najmniejsze. Jedną z tegorocznych nagród IgNobla – wręczaną za badania, które „najpierw śmieszą, a potem zastanawiają” – przyznano za precyzyjne wyliczenie, w jakim stopniu za mieszanie się warstw wód oceanicznych wpływają sardele dziko kotłujące się w sezonie rozrodczym. Tego typu badania mogą się zdawać trywialne, są jednak niezwykle trudne do przeprowadzenia i istotne dla zrozumienia, jak działa planeta.

W najnowszym „Nature” gleboznawca Steven Fonte z Colorado State University wraz z dwojgiem współpracowników piszą z oburzeniem, że niby wszyscy wiedzą o wielkiej roli dżdżownic w spulchnianiu, nawilżaniu i odżywianiu gleb, ale nigdy nie wyliczono ich wkładu w globalną produkcję rolną. Cóż za niedopatrzenie! A wystarczyło przecież przeanalizować 58 opisanych dotychczas eksperymentów, w których celowo dodano do gleby lub z niej usunięto dżdżownice i sprawdzono skutki takiej interwencji dla plonów wybranej rośliny. Następnie autorzy nanieśli wyniki tych badań na globalną mapę plonów, gleb i „gęstości zaludnienia” dżdżownic (która wynosi zwykle 10-100 osobników na metr kwadratowy), pobawili się trochę statystyką, i voilà!

Dżdżownice odpowiadają, jak się okazało, za 6,5 proc. globalnych plonów zbóż i 2,3 proc. plonów roślin strączkowych. Precyzyjniej: o tyle spadłyby plony, gdyby z dnia na dzień zniknęły. Jak ujęli to dziennikarze „Nature” – robaczkom tym zawdzięczamy zatem mniej więcej jedną kromkę w każdym bochenku chleba. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2023