Reklama

Ładowanie...

Dwa kroki do przodu, jeden do tyłu

08.02.2004
Czyta się kilka minut
To państwa tzw. wewnętrznego trzonu Unii zdecydują o kierunku, w jakim będzie zmierzać UE. Jeśli inne państwa członkowskie chcą wolniejszej integracji, mają do tego prawo. Nie mogą jednak powstrzymywać innych.
J

JAROSŁAW MAKOWSKI: - Czy po fiasku ostatniej konferencji międzyrządowej w Brukseli Unia Europejska straciła szansę na zrobienie dużego kroku w kierunku jedności politycznej, ekonomicznej i obronnej?

CHARLES A. KUPCHAN: - Państwa UE będą stopniowo, mimo potknięć i przygodnych stłuczek, zacieśniać współpracę na płaszczyźnie politycznej i ekonomicznej. Integracja na tych polach zmusi je do zacieśniania także współpracy obronnej (co jest jej piętą Achillesa). Oceniając szczyt w Brukseli trzeba pamiętać, że dotychczasowa historia integracji europejskiej odbywała się według zasady: dwa kroki do przodu, jeden do tyłu. Brukselską konferencję, która nie zakończyła się przyjęciem konstytucji europejskiej, należy odczytać jako krok w tył. Jednak wcześniej czy później dojdzie do porozumienia i Europa zrobi dwa kroki do przodu.

- A...

10843

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]