Demokracja delegowana - szansa czy zagrożenie

W namyśle nad dzisiejszą demokracją liberalną znaczenie mają kwestie reprezentacji, zasady podziału i równoważenia władz, mechanizmy skutecznej kontroli nad instytucjami i ludźmi sprawującymi władzę oraz mechanizmy podejmowania decyzji. Istotną rolę odgrywa cały system zabezpieczeń przed groźbą tyranii większości.
Czyta się kilka minut

Na pytanie o sposoby przeciwdziałania patologii demokracji padają zazwyczaj cztery typy odpowiedzi. Pierwsza sugeruje zmianę pewnych jej reguł, np. ordynacji wyborczej, aby zapewnić lepszą reprezentatywność i odpowiedzialność polityków. Druga widzi poprawę demokracji w jej pogłębieniu. Więcej demokracji ma być odpowiedzią na problemy z demokracją. Sugeruje się np. eliminowanie wyborów pośrednich, ograniczenie roli elit, radykalną decentralizację, mnożenie organów wybieralnych. Trzecia tendencja szuka rozwiązania w ograniczeniu demokracji, np. w silnej prezydenturze, w poszerzeniu kompetencji władzy wykonawczej, osłabieniu możliwości jej odwoływania.

Wreszcie czwarta, widzi odpowiedź w tym, co amerykański autor, Fareed Zakaria, nazywa demokracją delegowaną - w tworzeniu instytucji, które choć powstały w wyniku procesu demokratycznego, w swoich działaniach są od niego izolowane, immunizowane od gry politycznej, od negatywnych stron procesu demokratycznego, podporządkowane wyłącznie celom i zadaniom sobie właściwym, ustalonym w konstytucyjnym akcie ich powołania do życia. Ich mnożenie w ostatnich dzisiecioleciach wynika z przekonania, ze skuteczne działanie demokracji wymaga rygorystycznego wyznaczenia granic dla procesu demokratycznego, wyłączenia pewnych ważnych sfer życia zbiorowego z bieżącej walki politycznej. Takich instytucji, mających konstytucyjne umocowanie w Polsce, ale posiadających swe odpowiedniki w innych krajach demokracji liberalnej, jest kilka: Trybunał Konstytucyjny, Rada Polityki Pieniężnej, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Problem delegowania pewnych obszarów demokracji budzi jednak, również w Polsce, liczne wątpliwości. Zarówno natury filozoficznej - co do samych zasad demokracji i jej ograniczeń - jak praktycznej: jeżeli chodzi o skutki działania instytucji nie podporządkowanych na co dzień “woli ludu", wyrażonej przez parlament.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2004