Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dawid schodzi z placu

Dawid schodzi z placu

18.07.2015
Czyta się kilka minut
W ostatnich tygodniach w stolicy Armenii protestowały tysiące ludzi. Upał i brak liderów sprawiły, że w końcu się rozeszli. Został tylko Dawid.
Bitwa z policją na ulicach Erywania, czerwiec 2015 r. Fot. Zareh Safaryan / CITIZENSIDE / EAST NEWS
U

Upał. Temperatura dochodzi do czterdziestu stopni Celsjusza. Na placu Wolności wokół gmachu erywańskiej opery życie toczy się leniwie. W kawiarnianych ogródkach kelnerzy roznoszą kawę i chłodne napoje. Ktoś obficie polewa chodnik wodą. W Erywaniu, by dać wytchnienie od gorąca, wody się nie żałuje. Tu i ówdzie spacerują policjanci.

Pod gmachem opery spotykamy Dawida, młodego działacza partii Dziedzictwo, radnego miasta. Dwa dni wcześniej ogłosił głodówkę, by obudzić sumienia Ormian, którzy już powrócili do normalnego życia po dwóch tygodniach protestów. Dawid nie może pogodzić się z tym, że mieszkańcy stolicy tak łatwo opuścili demonstracje.

To nie pierwsza jego głodówka. Rok temu prowadził przez tydzień głodowy protest pod siedzibą OBWE; chciał w ten sposób zwrócić uwagę europejskich dyplomatów na fakt nieprzestrzegania przez Azerbejdżan rozejmu w Górskim Karabachu....

10790

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]