Czy to już "wojna gigantów"

Prawdziwe wybory odbywają się w Rosji właśnie teraz. Głosowanie w grudniu br. (wybory parlamentarne) i w marcu 2004 r. (prezydenckie) będzie tylko symbolicznym zatwierdzeniem wyników walki, jaka dziś toczy się na politycznym Olimpie.
Czyta się kilka minut

Aresztowanie szefa największego koncernu naftowego Jukos, Michaiła Chodorkowskiego pod zarzutem machinacji finansowych, wstrząsnęło światem biznesu. I tak zawsze ostrożni na rosyjskim rynku zagraniczni inwestorzy stali się jeszcze ostrożniejsi, a w efekcie ceny akcji rosyjskich firm spadły na łeb na szyję.

Skąd to nagłe zamiłowanie Prokuratury Generalnej do ścigania przestępstw podatkowych? Przyczyn można szukać w polityce. Po planowanej fuzji z amerykańskim Exxonem i Chevronem, Jukos stałby się samodzielnym mocnym graczem w rozgrywce o władzę w Rosji. Już dziś, finansując kampanię partii niezwiązanych z Kremlem, naraził się na niezadowolenie wierchuszki. Być może obawy o wzmocnienie i tak silnego lobbingu Jukosu w Dumie, stały się jedną z przyczyn aresztowania Chodorkowskiego. A w perspektywie mamy wybory prezydenckie (nie chodzi o marcowe głosowanie, które “musi" wygrać Władimir Putin, ale o następną elekcję po jego zapowiadanym odejściu) i elity już myślą o jak najmniej ryzykownej operacji przejęcia władzy po Putinie. Jego otoczenie nasila akcję pozbywania się konkurentów, wykorzystując do tego zaplecze siłowe. W Rosji dziecko wie, że prokuratura jest narzędziem w rękach Kremla, a niezawisłość sądów jest jedynie zapisaną w konstytucji literacką fikcją. Każdemu można coś znaleźć i każdego posadzić.

Jedno z haseł wyborczych prezydenta Putina (“Nie będzie rewizji wyników prywatyzacji") mocno się, jak widać, zdezaktualizowało. Wyrosła nowa grupa wpływu (współpracownicy wywodzący się ze służb specjalnych), która zaczęła się upominać o część gospodarczego tortu. A że zdobyczy nikt łatwo nie wypuszcza z rąk, mamy niebezpieczną walkę gigantów: z jednej strony część biznesu związana interesami z ekipą pojelcynowską, z drugiej - głodny “młody las", który zdjął mundury funkcjonariuszy.

Rezultatów nie sposób dziś przewidzieć: szanse na wygraną mają obie strony. Szans na kompromis jest niewiele, a wojna na wyniszczenie może zachwiać papierową stabilizacją rosyjskiego państwa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2003