Czy sztuka potrzebuje jeszcze piękna?

W sztuce ważniejsze od piękna jest przekonujące uzasadnienie dla konkretnego dzieła.
Czyta się kilka minut
 / Fot: Kamila Zarembska.
/ Fot: Kamila Zarembska.

Tegoroczna edycja Festiwalu Copernicus poświęcona jest pięknu – w związku z tym wydawałoby się, że przestrzeń sztuki będzie najbardziej oczywistym miejscem do prowadzenia dyskusji o znaczeniu i funkcji tej kategorii estetycznej. Debata „Granice piękna”, w której wzięli udział Maria Anna Potocka, Jerzy Stelmach i Piotr Lutyński, pokazała, że, paradoksalnie, piękno w sztuce jest bardziej problematyczne niż w przypadku nauki czy innych obszarów ludzkiej działalności.

Maria Potocka już na wstępie postawiła mocną tezę: „Piękno nie jest celem, ale narzędziem. Jeśli nie stoi za nim cel, jest powierzchowną, niegodną sztuki przyjemnością”. Jej zdaniem dzisiejsza sztuka dzieli się na sztukę piękną i sztukę ideową, ale w tej opozycji pierwszy model sztuki okazuje się wtórny i nieciekawy, bo dążący wciąż na nowo do tych samych, już dziś archaicznych wzorców. „Współczesna wartość estetyczna to piękna obecność znaczenia” – podsumowała swoją wypowiedź.

Piotr Lutyński, artysta, zgodził się z tym – jego zdaniem „sztuka nie może być próbą dorównania abstrakcyjnej, nieosiągalnej idei piękna”. Powinna przede wszystkim zapadać  głęboko w naszą świadomość – dotykać czegoś bardzo intymnego, trudnego do wyrażenia. Z dziełami, które oddziaływają na nas tak mocno, spotykamy się niezwykle rzadko. Czy chodzi tu o piękno? To pytanie ma drugorzędne znaczenie.

Profesor Stelmach przywołał jeszcze inną perspektywę – dużo bardziej pragmatyczną, związaną z kolekcjonerstwem. Jego zdaniem pytanie o granice piękna jest o tyle trudne, co bezcelowe. Istnieje mnóstwo wzajemnie wykluczających się definicji piękna – nieustannie musimy między nimi lawirować, ale możemy też w ogóle zrezygnujemy z tej kategorii. W dziele sztuki ważniejsze jest „dobre uzasadnienie” – artysta ma pełną wolność, ale, zdaniem profesora, musi przedstawić dobrą, przekonująca argumentacje dla swojej działalności.

Wydaje się, że sztuka zmaga się z kategorią piękna od bardzo dawna i są to zmagania bardzo intensywne. Być może dlatego wszyscy są nią odrobine zmęczeni. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”