Czy presja Zachodu ostudzi zapędy Kremla

Napięcie na granicy unijno-białoruskiej nieco spadło, ale za wcześnie, by mówić, że kryzys bliski jest rozwiązania.
Czyta się kilka minut
Spotkanie Mateusza Morawieckiego z Borisem Johnsonem, 26 listopada 2021 r. Fot. Stefan Rousseau/Press Association/East News /
Spotkanie Mateusza Morawieckiego z Borisem Johnsonem, 26 listopada 2021 r. Fot. Stefan Rousseau/Press Association/East News /

Pozytywny sygnał to ewakuacja przez Irak 1,9 tys. swych obywateli, spadła też liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy. Jednak po drugiej stronie pozostaje kilka tysięcy migrantów, z których tylko część ma dach nad głową w magazynie przy granicy. Wielu innych koczuje w lasach przykrytych pierwszym śniegiem. Na rozwiązanie kryzysu nie wskazuje wojownicza retoryka Łukaszenki, który wciąż oskarża Unię o wywołanie tego kryzysu i grozi napływem uchodźców z Afganistanu.


Zobacz nasz serwis specjalny poświęcony sytuacji na pograniczu polsko-białoruskim


 

Jednocześnie rośnie temperatura sporu na linii Rosja–Zachód ze względu na koncentrację armii rosyjskiej przy granicy z Ukrainą i obawy, że może to być przygotowanie do nowej agresji. Ze stolic zachodnich płyną wyrazy wsparcia dla Kijowa i ostrzeżenia wobec Moskwy, która jednak kontynuuje pogróżki. Jej celem jest zastraszenie Zachodu, by przystał na korzystne dla niej rozwiązanie konfliktu w Donbasie, czego efektem byłoby zyskanie przez Rosję wpływu na całą Ukrainę.

Na powagę sytuacji wskazuje polska ofensywa dyplomatyczna: wizyty premiera Morawieckiego od państw bałtyckich po Londyn, Paryż i Berlin oraz prezydenta Dudy w kwaterze głównej NATO. Z komunikatów można sądzić, że nasi unijni partnerzy zdają sobie sprawę, iż na Wschodzie może dojść do poważnej eskalacji. Kluczowe pytanie, wciąż bez odpowiedzi, brzmi: czy Zachód jest w stanie wywrzeć skuteczną presję na Rosję, by ostudzić jej rewizjonizm.©


Czytaj także: Kreml chce odzyskać kontrolę nad Ukrainą, a Mińsk chce wymusić złagodzenie sankcji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2021