Człowiek, który stworzył siebie

Niezwykła książka o niezwykłej postaci. Nie tyle biografia, ile sprawozdanie z wieloletnich prób odtworzenia losów i osobowości człowieka żonglującego kolejnymi maskami. Książka o tajemnicy.
Czyta się kilka minut

W bibliotecznych katalogach znajdziemy dwie książki Henryka Krzeczkowskiego (1921-86): wydany za jego życia przez Znak zbiór szkiców „Po namyśle” i pośmiertny tom „Proste prawdy”. Są jeszcze emigracyjne i drugoobiegowe broszury oraz wiele prac translatorskich i redakcyjnych, w tym sławna antologia „Poeci języka angielskiego”. Wśród przekładów – lektury obowiązkowe inteligenta, czyli „Złota gałąź” Frazera i „Mity greckie” Gravesa, a także „Podróż włoska” Goethego. W dziennikach z lat PRL-u nazwisko Krzeczkowskiego napotkamy wielokrotnie: u Anny Kowalskiej, Stefana Kisielewskiego, Zygmunta Mycielskiego, Jarosława Iwaszkiewicza. W „Prostych prawdach” znalazły się wspomnienia autorstwa Pawła Hertza, Zygmunta Kubiaka, Bohdana Pocieja, Marcina Króla, Krzysztofa Mętraka, a także Aleksandra Halla, Tomasza Wołka i Marka Jurka. Wyłania się sylwetka człowieka fascynującego, mocno oddziałującego na innych, ale mającego jakby wiele twarzy.

Wojciech Karpiński poznał Krzeczkowskiego w 1967 r. To właśnie autor „Po namyśle” po Marcu ’68 wprowadził Karpińskiego i Króla do redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Dziesięć lat po śmierci przyjaciela Karpiński mógł przejrzeć pozostawione przez niego papiery. Okazało się, że jest tam obszerny, choć pełen luk dziennik (jego fragmenty znalazły się teraz w książce) i sporo dokumentów. Zaczęła się detektywistyczna praca ustalania faktów biograficznych i odsłaniania masek, a równolegle z nią – próba zrozumienia powodów, dla których Krzeczkowski przez całe życie konstruował na nowo swoją tożsamość. Budował siebie w dialogu z innymi. Jak napisał teraz w „Polityce” Marcin Król: „Był człowiekiem dobrym, mądrym, błyskotliwie inteligentnym i dowcipnym. Był Żydem, potem nie-Żydem, oficerem wojskowego wywiadu w latach 40., potem redaktorem »Tygodnika«, homoseksualistą i gorliwym katolikiem”. Absolwent żydowskiego gimnazjum w Stanisławowie, który w bibliotece w kirgiskim mieście Frunze (dziś Biszkek) czyta Erazma z Rotterdamu. Rezydent wywiadu w Rzymie, który kupuje sobie „Ulissesa” Joyce’a. Komunizujący młodzieniec, który pod koniec życia zostaje przewodnikiem duchowym młodej prawicy. Niezwykle towarzyski i przeraźliwie samotny. Kreujący kolejne wersje swojego życiorysu, wciąż jednak pamiętający o przesłaniu pozostawionym przez ukochaną siostrę Klarę. Kiedy w czerwcu 1941 r. ewakuował się w głąb ZSRR, dała mu zdjęcie z dedykacją: „Pamiętaj, bądź człowiekiem. Nieważne nic, ważne, by godnie kończyć”. Klara zginęła, Herman/Henryk przechowywał to zdjęcie do końca życia. ©℗

​WOJCIECH KARPIŃSKI, HENRYK, Zeszyty Literackie, Warszawa 2016, ss. 232

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2016