Co dalej, Panie Ministrze?

„TP” 22 / 2020
Czyta się kilka minut

Moja mama ma chorobę otępienną. Odkąd wybuchła pandemia i wprowadzono obostrzenia, codziennie myślę o tym, jakie to wszystko będzie miało skutki dla seniorów. Nie tylko tych chorych, jak moja mama, ale wszystkich zamkniętych w czterech ścianach zgodnie z hasłem „Zostań w domu”. Z ust polityków słyszymy, że krzywa zakażeń spłaszczona, czyli jest dobrze. Pandemia wprawdzie nie gaśnie, ale w sumie jest pod kontrolą i wszyscy nam tego zazdroszczą. DPS-y, które przez chwilę były newsem, już przebrzmiały.

Różne grupy coraz głośniej upominają się słusznie o uwagę, a do górników na Śląsk zjechało pół rządu z maseczkami i testami. A czym mogą zwrócić uwagę rządzących starsi ludzie siedzący cicho w swoich domach, DPS-ach, spacyfikowani skutecznie i zamknięci na głucho? Niczym. Zostań w domu – powtarzane tysiące razy przez zatroskanych przywódców, wbito im do głowy tak skutecznie, że uwierzyli, iż to ich jedyna szansa na przeżycie. Żadnych testów, choćby i przesiewowych, nikt im nie proponuje. Ani ich opiekunom. Przed pandemią słyszeli, że mają się ruszać, ćwiczyć ciało i umysł, nie rezygnować z codziennych rytuałów. Teraz to wszystko skasowano. Każdą z tych rzeczy robimy za nich: dzielni harcerze i sąsiedzi znoszą im zakupy, wyprowadzają psa, gotują. Wizyty u lekarzy odwołane, nowe nie wyznaczone – zresztą ciekawe, jak się teraz to wszystko odtworzy? Kto i jak skontaktuje się z tymi starszymi osobami porejestrowanymi przed miesiącami do poradni? Gasną, niedołężnieją w swoich domach. Zdalna edukacja, uprawiana od trzech miesięcy w naszym kraju, pozwala chociaż stwierdzić, ilu uczniów zniknęło z systemu, bo nie logują się w elektronicznych dziennikach. Jak sprawdzić, ilu starszych zniknęło nam z horyzontu?

Widzę smutne oczy ministra zdrowia, który ma do przekazania tylko tyle, że jeśli będziemy tak dzielni, jak dotąd, to będzie tak dobrze, jak dotąd. Nie mogę tego słuchać. Co dalej, Panie Ministrze? Kiedy i jak skłoni Pan ludzi starszych do wyjścia z domu? Zamknął Pan ich w czterech ścianach i zapomniał, że tam są. Nawet nie wspomina się o nich podczas konferencji przedstawicieli rządu. Skoro już siedzą, niech siedzą tak dalej. A przecież bez aktywności, towarzystwa, wymuszonych obowiązkami czynności stają się bezbronni. Nie tylko mózg, ale całe ciało potrzebuje bodźców. Potrzebujemy też innych ludzi. Samotność to największa kara.

Wiem, że trzeba być odpowiedzialnym i nie narażać starszych na niebezpieczeństwo, ale poszukajmy sposobu, żeby z nimi być, rozmawiać, śmiać się. Nie ograniczajmy się do zostawiania im jedzenia pod drzwiami. Nie o to chodzi w życiu. Szczególnie w ich życiu.

Czytaj także artykuł Małgorzaty Nocuń pt. „Pan tu nie stał” w dziale Kraj.

Autorzy opublikowanych listów dostaną od nas notes TUROWICZ na 75-lecie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23-24/2020