Reklama

Ładowanie...

Burmistrzowie od migracji

14.06.2015
Czyta się kilka minut
Cécile Riallant, Joint Migration and Development Initiative: Gdy przyjeżdżasz do Nowego Jorku, z miejsca dostajesz zaświadczenie, że jesteś mieszkańcem. Twój status prawny nie ma znaczenia. Skoro tu żyjesz, jesteś jednym z nas.
Fot. European Union
M

MARCIN ŻYŁA: Tylko od stycznia do UE dotarło już przez Morze Śródziemne 100 tys. migrantów. Za kilka dni kraje członkowskie zdecydują, jak podzielić się odpowiedzialnością za ich los. Dla polityków to dyskusja o „problemie”, Pani mówi o „szansie”. Dlaczego?

CÉCILE RIALLANT: Między rzeczywistością a sposobem, w jaki migrację przedstawiają zwykle politycy, jest spory rozdźwięk. Martwimy się tym zjawiskiem, dyskutujemy o nim, lecz nie widzimy jego istoty: tego, że stanowi skutek globalizacji i że w przyszłości nie zniknie.

W Europie wydajemy mnóstwo pieniędzy na uszczelnianie granic, choć efekty są ograniczone. Czas już, abyśmy zrozumieli, że migracja wspomaga rozwój – i doszli w tej sprawie do porozumienia na poziomie globalnym, postulując solidarność między regionami świata. Jeśli któryś z nich – jak dziś Europa – odgradza się od...

5562

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]