Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Boże, błogosław lasom bytowskim

Boże, błogosław lasom bytowskim

04.09.2007
Czyta się kilka minut
Ta woda ma zapach liści, jest mętna, pełna drobnych pływających glonów czy czegoś na tym poziomie egzystencji. Ciepława na powierzchni, zimna jak diabli poniżej. Noga spuszczona w czarną otchłań groźnawie cierpnie, a człowiek przyzwyczajony do basenu zaczyna się nieco bać. Nie, nie, że jakiś potworek go wciągnie niżej, że szczupak ugryzie albo węgorz dotknie, bo to są zdarzenia spoza realnej przygody, niedostępne poza ciężkim snem po smażonej cebuli. Nie. Ten strach jest po prostu obawą bladej i miękkiej istoty miejskiej przed czymś głębokim, czarnym i chłodnym.
Fot. STANISŁAW MANCEWICZ
A

A więc: zapach liści - co logiczne, bo po powierzchni pływają liście właśnie, liście i nartniki, chyżo umykające przed pływakiem, jakieś podmuchy wiatru od lasu, trzciny falujące i ten nie miejski rodzaj światła, też nie nadmorski, tylko leśny, plus ów strach, plus smak mułu w ustach i smak rośliny.

Brzeg jeziora powszechnie porównuje się - z niekorzyścią, rzecz jasna - do brzegu morskiego. Brzeg morski to jak wiadomo rodzaj sterylnej, ale naturalnej wersji wanny; brzeg jeziora z wanną nie ma nic wspólnego. Może - z wanną wrzuconą do jeziora dawno temu? Brzegiem jeziora jest śliskość ustępująca miękko pod stopami, prześlizgująca się między paluchami. Gdy tak sobie stoję, gdy tak się lekko zapadam w muł i patrzę na bąble jakiegoś gazu wylatujące spod nóg na powierzchnię, gazu zrobionego przez jakieś białe kłącze, a może takąż larwę, gdy tak się trochę boję-nie...

10449

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]