Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Bóg – Ojciec czy Matka

Bóg – Ojciec czy Matka

23.07.2018
Czyta się kilka minut
Pismo Święte, inaczej niż tradycyjna teologia i doktryna, odnosi do Boga także kobiece symbole i metafory.
Domenico Feti, „Przypowieść o zgubionej sztuce srebra” (fragment), początek XVII w. AKG-IMAGES / EAST NEWS
B

Bóg ma wiele imion, a każde z nich osobno i wszystkie razem wzięte i tak co najwyżej muskają Jego nieskończoną tajemnicę, zgodnie z zasadą sformułowaną przez Jan Pawła II: „To wszystko, co zdołamy powiedzieć o Bogu, przypomina raczej gaworzenie dziecka, pozostanie na zawsze słowem małego, ograniczonego ludzkiego jestestwa”.

Bóg tradycyjnie nazywany i przywoływany jest jako Stwórca i Odkupiciel, Zbawiciel i Pan Zastępów, Mocarz i Zwycięzca, Prawodawca i Sędzia, Oblubieniec i Pocieszyciel, Ogrodnik i Przyjaciel, Ojciec, Syn Boży, Duch Święty. W doktrynie Kościoła i w tradycyjnej teologii mocno akcentuje się ojcostwo Boga, ponieważ – jak się tłumaczy – właśnie imię Ojciec dominuje w nauczaniu i modlitwach Jezusa z Nazaretu.

Bóg Ojciec w liczbach

W Nowym Testamencie „Ojciec” w odniesieniu do Boga pojawia się ponad 200 razy. W Starym Testamentem – zaledwie...

15531

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Od swych czasów młodzieńczych (a dziś dobiegam do półwiecza) widziałem w Bogu zarówno Ojca jak i Matkę. Choć te wszystkie określenia mogą zarówno przybliżać jak i zwodzić. Warto zapytać - jeśli nazywasz Boga Ojcem to co masz dokładnie na myśli - co chcesz przez to powiedzieć, bo chyba nie to, że ma takie a nie inne cechy płciowe. Sam wielki, a czasami bałwochwalczy kult Maryi, ma swe źródło w niewłaściwym postrzeganiu Boga. Maryja niestety przedstawiana jest często przecież jako miłująca bardziej niż Bóg - który jest samą Miłosierną Miłością!

Bóg, który spłodził z kobietą syna nie jest kobietą. Syna może spłodzić tylko mężczyzna :)

nie posiada wizerunkow z naszych ludzkich wyobrazen...,ale jest tak piekny , ze wszyscy ci co GO ujrzeli oslepli lub zaniemowili na pewien czas /i ci sa dzisiejszymi swietymi ,bo ujrzeli Boga/. I nie zdziwilbym sie wcale gdy na koncu czasow wszystkich w jednej rodzinie przytuli nas Bog-Matka.

czy ma brodę czy piersi?... czy siedzi na tronie, czy w lektyce?... czy nazywa się Jahwe czy może Latający Potwór Spaghetti? - komiczne są te tzw. "teologiczne" dywagacje, proszę Państwa - zwłaszcza, kiedy uprawiane przez tych, co w nie wydają się wierzyć - no bo jeśli chodzi o biblistów, językoznawców i im podobnych, niech im będzie...

Nie tylko Bóg jest mężczyzną, bo także aniołowie są mężczyznami. Co do diabła bym się nie upierał, ale ale skoro Bóg go również stworzył to tym samy stworzył też zło. Dla ewangelistów z jakichś powodów ważna jest genealogia Jezusa i to po mieczu,co wskazuje na naturalne ojcostwo Józefa i zapewne tak było, bo Paweł, pierwszy pisarz chrześcijański i głównye teolog kościoła nic nie wie o niepokalanym poczęciu z dziewicy za sprawą Ducha Św. o czym zapewne by pisał, gdyby taka idea do niego dotarła.

W linii męskiej urywa się ona na Józefie - ostatnim, którego zrodził (egenneto) jego poprzednik, i który sam nie zrodził nikogo, a figuruje jedynie jako mąż Maryi "z której został zrodzony" (egennethe) Jezus. Łukasz natomiast zaczyna od zaprzeczenia naturalnego ojcostwa Józefa, mówiąc, że Jezus był "jak mniemano" jego synem.

Jeśli tak to widzieć, to tym samym łańcuch przodków, który wg Łukasza miał prowadzić do Adama a według Mateusza do Abrahama, rwie się między Jezusem a Józefem, co powoduje, że jego pochodzenie od króla Dawida staje się już hipotetyczne. Bibliści przypuszczają zatem, że drzewa genealogiczne Jezusa pochodzą z czasów, kiedy Józef jeszcze uchodził za cielesnego ojca Jezusa.

dla Mateusza, znacznie mniejsze dla Łukasza (sądzę, że po prostu trzyma się tu tradycji, nie do końca wiedząc po co) i zgoła żadne dla Marka, Jan natomiast otwarcie je neguje (J 7, 41-42). Wspomniał Pan św. Pawła. Jego jedyna uwaga na ten temat - o ile to on jest autorem Listu do Rzymian - świadczy, że tradycję zna (Rz 1,3), ale genealogia jest dla niego rzeczą drugorzędną, podobnie jak wszystko, co jest "według ciała".

Jak to możliwe, że w tekście zabrakło wzmianki o doskonałej książce Aleksandra Gomoli noszącej tytuł "Bóg kobiet"? Pozycja ta znakomicie poszerza i - zdaje się - wyczerpuje tematykę poruszoną w artykule.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]