Biskupi i futbol

Oprócz reform na szczytach Kurii Rzymskiej, Benedykt XVI wprowadza również zmiany w Kościołach lokalnych. Nowymi członkami Episkopatu Francji zostali sędzia piłkarski oraz popularny wśród młodzieży były rzemieślnik.
Czyta się kilka minut

28 czerwca Papież nominował o. Dominique'a Lebruna nowym biskupem Saint-Étienne, a o. Jacquesa Blaquarta biskupem pomocniczym diecezji Bordeaux. "Zmiany te mogą wnieść powiew życia do Kościoła" - uznała francuska prasa. Katolicki dziennik "La Croix" pisze nawet o "rewolucyjnych zmianach w Episkopacie".

Obaj duchowni znani są we Francji z dość oryginalnych pomysłów. 49-letni o. Lebrun, oprócz pełnienia funkcji proboszcza jednej z parafii w Paryżu, od 12 lat pracuje jako sędzia piłkarski. Boisko traktuje jako pasję i... pole ewangelizacji. - Dzień zaczynam od Mszy, a kończę meczem - śmieje się w rozmowie z "TP". O nominacji biskupiej dowiedział się podczas obiadu z animatorami grup imigrantów. - Akurat Francja grała z Hiszpanią - opowiada - przebieraliśmy więc trochę nogami, bo nie mogliśmy oglądać meczu. Nic jednak nie zastąpi wspaniałej atmosfery naszych cotygodniowych spotkań.

Obiady w towarzystwie imigrantów - również tych nielegalnych, bezrobotnych - od lat należą do tradycji w parafii Lebruna. Saint-Denis, gdzie dotąd pracował, to dzielnica nieczęsto odwiedzana przez paryżan: jeszcze kilka miesięcy temu tutejszy krajobraz tworzyły palące się samochody, na ulicach roi się od szukających zwady grup młodych ciemnoskórych. Spacerującego w sandałach Lebruna parafianie jednak łatwo rozpoznają. - Długo zastanawiałem się, jak nawiązać kontakt z tymi ludźmi. Sport okazał się dobrym ogniwem. Zarówno na boisku, jak i w kościele parafialnym stosuję zasady gry drużynowej. I to się sprawdza.

Choć nominację biskupią o. Lebrun przyjął z "głęboką i prawdziwą radością", przyznaje, że zmiana nie będzie dla niego łatwa. - Być dobrym pasterzem to pierwszorzędne zadanie biskupa - mówi. W Saint-Étienne od samego początku zastosuje niezmienną i ważną dla niego od lat Chrystusową zasadę: "Nie będę was nazywał więcej sługami, lecz przyjaciółmi".

***

Kolejny zastrzyk świeżej krwi we francuskim Episkopacie to nominacja o. Ja­cquesa Blaquarta. Byłemu rzemieślnikowi, pracownikowi fabryki i nauczycielowi, kiedy blisko 20 lat temu próbował dostać się autostopem do Taizé, przez myśl nie przeszło, że w przyszłości zasili szeregi najwyższych władz kościelnych. Po raz pierwszy pojawił się na burgundzkim wzgórzu jako młody seminarzysta. Tradycję wypadów "stopem" podtrzymuje do dziś. W Taizé, jak mówi, "nabiera co jakiś czas sił duchowych". Opowiada, że spotkania ze Wspólnotą Ekumeniczną nauczyły go życia w prostocie. - Taizé uczyło mnie być dla ludzi i podejmować z nimi wspólne zadania - dodaje.

O. Blaquart ma 54 lata i dotychczas był wikarym w parafii w Angoul?me, odpowiadał za duszpasterstwo młodych, powołania i diecezjalną radę duszpasterską. Zaangażowany w pracę ze świeckimi, był motorem organizacji wyjazdu młodych Francuzów na Światowe Dni Młodzieży do Rzymu w 2000 r. Kapelan Chrześcijańskiego Młodzieżowego Ruchu Niezależnych Kobiet oraz kilku innych stowarzyszeń, nie ukrywa zdziwienia swoją nominacją: - Teraz dopiero czeka mnie sporo nauki.

***

Na zebraniu plenarnym Episkopatu w czerwcu ub.r. biskupi francuscy podjęli się zreformowania struktur i funkcji w swoim Kościele. We wstępie do projektu zmian pisali o potrzebie wzmocnienia współpracy wewnątrz Kościoła, o konieczności "bardziej zdecydowanego wyjścia z misją ku społeczeństwu" i o poszukiwaniu skutecznych sposobów ewangelizacji. Nowe nominacje biskupie we francuskim Kościele zdają się doskonale wpisywać w nurt, jakim chce on podążać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2006