Reklama

Awatair: morze, powietrze i Coltrane

Awatair: morze, powietrze i Coltrane

14.10.2019
Czyta się kilka minut
Słuchałem różnej muzyki, ale wszyscy mówili tylko o Coltranie. Poszedłem do sklepu, kupiłem "Meditations" i cały mój świat muzyczny wywrócił się do góry nogami – mówi saksofonista Tomasz Gadecki.
Awatair, od lewej: Tomasz Gadecki, Michał Gos, Mark Tokar MACIEJ MOSKWA
M

Meditations” to płyta z 1966 r. – ostatni ­album nagrany z muzykami słynnego wielkiego kwartetu Coltrane’a. Skład poszerzony jest tu już o drugiego saksofonistę, Pharoah Sandersa. Muzykę z płyty zalicza się do późnego okresu w twórczości legendarnego saksofonisty, w którym jeszcze bardziej uwalnia on swoją muzykę, rozszerza techniki gry na instrumencie, gra free, medytuje. Okres ten do dziś pozostaje mniej popularny wśród fanów jazzu. Coltrane jest tu mniej zrozumiały, bardziej szalony. – Słuchałem wcześniej mainstreamu, uczyłem się w szkole, graliśmy jakiś jazz z kolegami z klasy. Tutaj poczułem nagle, że w muzyce chodzi o coś więcej: jazz to nie musi być jakaś ustalona konwencja, struktura, pochód akordów. To może być ciąg energii. Dla mnie to był nowy początek – mówi Tomasz Gadecki.

Jest od wielu lat współtwórcą trójmiejskiej sceny muzyki improwizowanej. Wspólnie z basistą Marcinem Bożkiem tworzy duet Olbrzym i Kurdupel. Pracuje z Mikołajem Trzaską, Rafałem Mazurem, Raphaelem Rogińskim i wieloma innymi improwizatorami. Z perkusistą Michałem Gosem – współtwórcą niezliczonych przedsięwzięć artystycznych Ryszarda Tymona Tymańskiego i Jerzego Mazzolla – postanowił spróbować wejść w świat muzyki późnego Coltrane’a po swojemu: potraktować jego muzykę jako zaproszenie do stworzenia czegoś nowego.

Po kilku koncertach w duecie improwizatorzy rozszerzyli skład o ukraińskiego kontrabasistę Marka Tokara, znanego m.in. ze współpracy z chicagowskim saksofonistą Kenem Vandermarkiem (Resonance) czy klarnecistą Wacławem Zimplem (Undivided). 15 marca 2019 r. już jako trio wkroczyli na scenę Klubu Żak, by w ramach festiwalu Jazz Jantar zagrać koncert, a powstałą muzykę zarejestrować.

– Wielu muzyków modli się, by poczuć na scenie taką energię, jaka wydarzyła się tego wieczora między nami i publicznością – mówi Gadecki. – Nie mieliśmy sztywnych założeń. Wiedziałem, że chcę sięgnąć po kilka tematów Coltrane’a: „The Father and the Son and the Holy Ghost”, „Naima” oraz „Seraphic ­Light”. Jednak droga, którą do tej muzyki będziemy podążać, pozostała otwarta.

Publiczność, która tego dnia pojawiła się w Żaku, nie mogła być na taką muzykę przygotowana. Zespół Awatair miał dopiero zaistnieć. „Było to granie porywające, progresywne, przygważdżające słuchacza do parkietu, przez swą agresję wyzwalające, trzymające w napięciu (...) cudownie przytłaczające i zaangażowane, stężone, spełniające funkcje katharsis” – pisał w swojej recenzji tego koncertu Czesław Pajkert.

Pod koniec swojej twórczej aktywności John Coltrane zwracał się w stronę Boga, najwyższego, nie do końca przystającego do któregoś z kanoniczych wyznań religijnych. Gadecki także unika słowa „religia”. Woli słowo „duchowość”. – Muzyka jest czymś, co może komuś pomóc, pocieszyć, wyzwolić reakcję, być szokiem, być energią. My graliśmy wtedy u siebie, w Gdańsku. Morze, przestrzeń, wiatr: właśnie tu wszystko się piętrzy i kumuluje. Chcieliśmy dać temu upust w naszym graniu – tłumaczy saksofonista. Nawiązuje do tego także tytuł płyty. Pierwotnie miała się nazywać „Watair” – skrzyżowanie wody i powietrza. – Mark zaproponował, że może „Awatair”, a że bardzo lubię Marka i jego pomysły, uznałem, że tak będzie super.

Artysta ma jeszcze jedno marzenie: grać z taką pasją, przekonaniem, energią, jak robił to Trane, do końca.

Album „Awatair plays John Coltrane” ukaże się 8 listopada nakładem Fundacji Słuchaj! ©

22. JAZZ JANTAR FESTIWAL

25–27 października
8–11 oraz 14–20 listopada
Informacje o wszystkich artystach i szczegółowy program na jazzjantar.pl

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]