70 lat później

Zaczęło się w ostatniej dekadzie lipca: niecierpliwość, oczekiwanie – i pierwsi przybywający powstańcy.
Czyta się kilka minut

Na obchody 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zaproszono wszystkich jego żyjących uczestników, ponad 3000 osób. Z zagranicy przyjedzie ich około 400. Niektórzy wykorzystują ten czas, by pobyć w Warszawie dłużej, pokazać wnukom i prawnukom miejsca, gdzie walczyli. Wielu mobilizuje siły; wiedzą, że na kolejną rocznicę mogą już nie przyjechać.

To powszechne wyczekiwanie na 1 sierpnia wisi w powietrzu – czuje się na ulicach, oblepionych plakatami z programem obchodów, w kinach na seansach „Powstania Warszawskiego”, na których po napisach końcowych długo trwa milczenie. Każdego dnia w mieście pojawia się coś nowego, jak powstańcze symbole na szklanej tafli przy wejściu do metra na stacji Plac Wilsona. Może, jak w zeszłym roku, ktoś wkrótce założy opaskę rzeźbie „Dziewczyna z dzbanem” w pobliskim parku Żeromskiego.

W Muzeum Powstania Warszawskiego, które obchodziło właśnie swoją 10. rocznicę od dawna trwały przygotowania. Do pomocy przeszkolono kilkuset wolontariuszy, w wieku od 14 do 89 lat. Przygotowano album ze zdjęciami ponad 800 powstańców, którzy w 2013 r. wzięli udział w projekcie fotograficznym grupy WWPhoto pod nadzorem artystycznym Wojtka Wieteski. Wystawa tych zdjęć pt. „POWSTAŃCY 1944/70/2014” pokazana zostanie w Alejach Ujazdowskich. Druga wystawa zaprezentowana zostanie w samym Muzeum. „Ślady. Rzecz o pamięci” to historie pamiątek z okupacji i Powstania oraz ich właścicieli. Do tego dochodzą koncerty, przedstawienia teatralne, dyskusje, premiery filmów i książek.

Statystycznie Muzeum codziennie odwiedza 1500 osób; od początku jego działalności zwiedzających było już ponad 4,6 mln. Im bliżej 1 sierpnia, tym więcej przychodzi ludzi, coraz częściej kolejka do kasy sięga poza bramę. To turyści, ale też weterani – niektórzy mówią, że Muzeum jest ich drugim domem. Tak będzie do 1 sierpnia, gdy o godzinie 17 wszyscy na chwilę staną, by upamiętnić to, co wydarzyło się 70 lat temu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2014