34 lata po stanie wojennym: generał jednoznaczny

W ogniu sporu o Trybunał Konstytucyjny kończy się przy okazji w Polsce relatywizowanie i usprawiedliwianie Jaruzelskiego.
Czyta się kilka minut
Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 r. / domena publiczna / wikicommons
Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 r. / domena publiczna / wikicommons

To obserwacja poczyniona okiem historyka-amatora i w obecnej sytuacji mająca chyba drugorzędne znaczenie. Ale jednak warto ją odnotować.
Otóż: mam wrażenie, że w tych dniach coś się w Polsce kończy, w 34 lata po tamtym wydarzeniu i w 26 po upadku komunizmu.

Kończy się mianowicie relatywizowanie i usprawiedliwianie w sferze publicznej Wojciecha Jaruzelskiego - czego dotąd punktem kulminacyjnym był, jeszcze półtora roku temu, państwowy charakter jego pogrzebu, z honorami i z udziałem prezydenta Komorowskiego (który wygłosił mowę) i przedstawicieli rządu (np. szefa MON Tomasza Siemoniaka).

Dzisiaj, w ogniu sporu o Trybunał Konstytucyjny oraz o ocenę sytuacji w kraju (demokracja zagrożona czy nie) - co przypada akurat na 34. rocznicę stanu wojennego - obie strony tego sporu wręcz licytują się na to, kto ma prawo odwoływać się do tej rocznicy jako do - niezwykle negatywnego - puntu odniesienia.

Więcej nawet: co bardziej radykalna część obozu anty-pisowego (w tym "Gazeta Wyborcza") buduje narrację, że Kaczyński jest na dobrej drodze, aby stać się drugim Jaruzelskim. Rozumiem, że gorszej analogii już być dla nich nie może.

Wprawdzie dziś zjawisko to ma znaczenie drugorzędne, ale w perspektywie tzw. procesów dłuższego trwania może się okazać wcale istotne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”