Życie na szali

Kazimierz Busma, emerytowany kolejarz, i Zbigniew Danielak, uczestnik ONZ-owskich misji pokojowych, zostali laureatami IV edycji Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody”.
Czyta się kilka minut
Od lewej: Kazimierz Busma, Zbigniew Danielak / Fot. Marek Michalski / MPW
Od lewej: Kazimierz Busma, Zbigniew Danielak / Fot. Marek Michalski / MPW

To wyróżnienie dla „powstańców” czasu pokoju jest od 2011 r. przyznawane przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Los „Anody” ze słynnego batalionu AK „Zośka” był typowy dla tamtego pokolenia. Konspiracja, powstanie, po wojnie studia i plany, przerwane aresztowaniem w Wigilię 1948 r. i śmiercią podczas przesłuchania przez UB. „Anoda” stał się symbolem wiary w obowiązek wobec ojczyzny, w przyjaźń, wierność, przyzwoitość. Nagroda, przyznawana w dwóch kategoriach – za postawę będącą wzorem dla młodych i za wyjątkowy czyn – ma zwrócić uwagę na ludzi, dla których ważne są podobne ideały, co dla pokolenia „Anody”.

Kazimierz Busma jest rówieśnikiem „Anody”: urodził się także w 1923 r., był w AK i po 1945 r. był represjonowany. Przeżył i swe życie poświęcił innym. Mieszka na Podlasiu, we wsi Kostry Podsękowięta. W latach 90. własnymi rękami i za własne pieniądze zbudował dom dla repatriantów z Kazachstanu. Przeszło przez niego już 10 rodzin, którym ta pomoc zmieniła życie. Mimo wieku (ma ponad 90 lat) Busma planuje kolejny dom, pomaga ubogim rodzinom w swej okolicy. To wszystko robi sam, bo wierzy, że tak trzeba. Nagrodzono go w kategorii „wzór do naśladowania”.

W kategorii „wyjątkowy wyczyn” wyróżniono Zbigniewa Danielaka, tłumacza misji ONZ w Kambodży. W 1993 r. uratował pięciu pilotów, Rosjan i Ukraińców, z płonącego helikoptera. Gdy na lotnisku doszło do katastrofy, nie stał w bezpiecznej odległości jak inni, ale pobiegł do helikoptera. Opuścił go dopiero po sprawdzeniu, że nikogo już w nim nie ma, tuż przed eksplozją. Jak mówi, w takich sytuacjach nie ma czasu na kalkulacje i „trzeba kłaść na szalę własne życie”. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2015