Wydoić bogatego

Dla Krakowa to najgorsza wiadomość od 5 lat: kluczowa dla rozwoju miasta inwestycja - zagospodarowanie straszących zarówno miejscowych, jak i turystów okolic dworca kolejowego przez zbudowanie tam centrum finansowo-handlowego, zmianę układu ulic itd. - zostanie zredukowana do 1/3. Nawet tak doświadczony i bogaty inwestor, jak Tishman Speyer Properties, nie wytrzymał walki z barierami mnożonymi przez opanowany przez tzw. prawicę magistrat poprzedniej kadencji oraz państwowe firmy - właścicieli przydworcowych gruntów, wspierane przez Marka Pola, ministra - teoretycznie - infrastruktury.
Czyta się kilka minut

Władze miasta pod wodzą prezydenta Andrzeja Gołasia (AWS) działały - raz mniej, raz bardziej wprost - w oparciu o ideologię sprowadzającą się do hasła: nie będzie nam tu żaden Amerykanin dyktował warunków. Pewnie: Polska ma być dla Polaków. Stąd ślimaczące się negocjacje z gminą zamiast jej wsparcia dla firmy, która chce ulokować w mieście swoje - duże!, bo chodziło o 750 mln dolarów - pieniądze. Z kolei dla Poczty Polskiej, PKS oraz molocha PKP biznes z Amerykanami miał sprowadzać się do jednego: wyciągnięcia z bogatego frajera, ile się da. Nic, że oznaczało to wielokrotne łamanie przyjętych uzgodnień, niedotrzymywanie terminów itd.

Naturalnie, na wycofanie się Tishmana wpływ miała nie tylko niekompetencja, doktrynerstwo i pazerność, ale też obecna dekoniunktura. Kilka poważnych firm zlikwidowało właśnie krakowskie siedziby, a podaż biurowych lokali (a to one stanowić miały sporą część Nowego Miasta) zaczęła przewyższać popyt. Kiedy jednak Amerykanie zgłaszali ofertę, o recesji nie było jeszcze mowy. Gdyby Kraków bez zwłoki wykorzystał tę szansę, przynajmniej część Nowego Miasta już by stała.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2004