Wszystko po staremu

Benedykt XVI nie odwiedzi Rosji w 2007 r., gdyż Moskiewski Patriarchat Prawosławny nadal nie chce go zaprosić. Zdaniem Cerkwi nie ustały przyczyny, które uniemożliwiają taką wizytę.
Czyta się kilka minut
Patriarcha Aleksy II /
Patriarcha Aleksy II /

Jeśli ktoś miał nadzieję, że niespełnione marzenie Jana Pawła II mógłby w niedługim już czasie zrealizować jego następca, to nie trwała ona dłużej niż kilka godzin. Tyle czasu minęło w ubiegły wtorek, 28 marca, od wypowiedzi kardynała Waltera Kaspera do błyskawicznego dementi ze strony moskiewskiej Cerkwi. Kardynał, który w Watykanie odpowiada za kontakty z prawosławiem, zasugerował, że "w najbliższych latach" wizyta Benedykta XVI w Moskwie nie jest już niemożliwa, a relacje między Watykanem a Rosyjską Cerkwią uległy wyraźnej poprawie.

W istocie, Watykan podjął ostatnio "ofensywę", by na drodze dyplomatycznej poprawić stosunki z Moskiewskim Patriarchatem. W połowie marca watykańskie biuro prasowe opublikowało wymianę listów między Benedyktem XVI a patriarchą Moskwy Aleksym II. Pretekstem do tej uprzejmej i pojednawczej w tonie korespondencji, w której zwierzchnicy obu Kościołów wyraźnie starali się podkreślać to, co ich łączy, były urodziny patriarchy, a pośrednikiem - kard. Roger Etchegaray. Jako wysłannik Papieża, Etchegaray poleciał w lutym do Moskwy, by wziąć udział w nabożeństwie z okazji 77. urodzin Aleksego. Kardynał zawiózł patriarsze papieski list i prezent (złoty medal, wybity z okazji pontyfikatu Benedykta XVI), zaś do Rzymu wrócił z odpowiedzią Aleksego i z prezentem dla Benedykta (krzyżem do noszenia na piersi). W obu listach znalazły się słowa o konieczności wspólnego działania wobec wyzwań współczesności oraz o pragnieniu szybkiego usunięcia problemów, jakie dzielą oba wyznania.

Jeśli celem tych dyplomatycznych zabiegów ze strony Watykanu było przygotowanie "gruntu" przed ponownym podjęciem tematu najważniejszego - papieskiej podróży do Moskwy - to niewiele z tego wyszło. Sugestie kardynała Kaspera, że wizyta w Rosji jest prawdopodobna, Patriarchat zdementował natychmiast, jeszcze tego samego dnia. Biskup Mark Jegorjewski (z wydziału ds. stosunków zewnętrznych Patriarchatu) uznał spekulacje o zaproszeniu Papieża przez Cerkiew za przedwczesne i powtórzył po raz kolejny, że zdaniem Cerkwi nie ustały przyczyny przeszkadzające takiej wizycie: Kościół katolicki ma nadal prowadzić politykę wrogą prawosławiu, czego przejawem jest, obok prozelityzmu, kwestia wspierania Kościoła greckokatolickiego (odrodzenie tego Kościoła, zwalczanego w ZSRR, wspierał Jan Paweł II).

Kiedy rok temu rozpoczynał się pontyfikat Benedykta XVI, wielu komentatorów sugerowało, że nowemu papieżowi łatwiej będzie zrealizować to, co nie udało się poprzednikowi: doprowadzić do wizyty w Rosji oraz nawiązać stosunki dyplomatyczne z komunistycznymi Chinami i, w konsekwencji, odwiedzić Chiny.

Dziś widać, że realizacja obu celów nadal jest odległa - również jeśli chodzi o Chiny, choć także tutaj Watykan podejmuje próby dyplomatycznego "ocieplenia". Następnego dnia po "rosyjskiej" wypowiedzi kard. Kaspera głos zabrał arcybiskup Giovanni Lajolo: w wywiadzie dla telewizji z Hongkongu zasugerował, że "dojrzał" już czas na nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Pekinem, a gdy to nastąpi, Watykan gotów jest przenieść tam swą nuncjaturę (ambasadę) z Tajwanu.

Dzień później rzecznik chińskiego MSZ oznajmił agencji Reutera, że także Chiny chcą polepszenia stosunków z Watykanem, po czym powtórzył dotychczasowe żądania: nawiązanie stosunków dyplomatycznych i wizyta Papieża w Chińskiej Republice Ludowej uzależnione są od tego, czy Watykan zerwie całkowicie stosunki z Tajwanem i przestanie "mieszać się w wewnętrzne sprawy Chin". Pod tym ostatnim chińskie władze rozumieją także mianowanie przez Watykan biskupów bez pytania o zgodę Pekinu.

O nowej jakości w relacjach Watykanu z Rosją i Chinami mówi się więc dużo, ale realnych efektów wciąż nie ma.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2006