Więcej niż darowanie win

W moim zakonie kandydaci do nowicjatu lub ślubów zakonnych muszą określić wobec wspólnoty, czego szukają i o co proszą starszych braci. Zwyczajowa formuła prośby brzmi: "Prosimy o miłosierdzie Boże i życie razem z wami". Przeor informuje kandydatów, że "my nie możemy dać wam miłosierdzia Bożego, ale możemy pozwolić wam szukać go razem z nami".
Czyta się kilka minut

Dwadzieścia pięć lat szukam miłosierdzia Bożego w zakonie augustiańskim. Czym ono jest, dla kogo jest, jak je znaleźć? Może to kogoś zgorszyć, ale nie wstydzę się przyznać, że ciągle jest ono przede mną. Owszem, doświadczam często tego daru w formie przebaczenia win, ale patrząc na obraz Jezusa Miłosiernego wiem, że jest to coś więcej niż darowanie win. W języku biblijnym brzmi to "hesed", czyli: wierność Boga. Bóg jest wierny mnie samemu, nawet wtedy, gdy ja nie jestem wierny sobie samemu.

Św. Augustyn odnalazł Miłosierdzie Boże w obrazie pierwotnej gminy jerozolimskiej. "Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne". Te dwa wersety poruszyły nim tak dalece, że w oparciu o te dwa zdania napisał regułę zakonną i zdecydował się założyć swoje klasztory. Było tam miejsce dla gorliwych i świętych mnichów. Było miejsce dla tych, którzy sens życia widzieli w księgach, i tych, którzy z księgami nie byli za pan brat. Było tam miejsce dla głęboko wierzących, oraz dla niedowiarków i wątpiących. Dla skał Piotrowych i wątpiących Tomaszów. Ale jeden duch ożywiał wszystkich. Jeden duch, to znaczy ta sama inspiracja, to samo natchnienie, ten sam ideał: odnaleźć Boga w sobie nawzajem.

Czy to jest możliwe? Ciągle myślę, że tak - i pod jednym warunkiem. Mogę Go odnaleźć, jeśli nie towarzyszy temu pyszne przekonanie, że w ręku ludzi jest moc udzielania innym daru Bożego Miłosierdzia. Ten dar jest darem wyłącznie Boga. Ta zasada nie dotyczy tylko zakonników. Jest zasadą życia całego Kościoła.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2009