Reklama

Ładowanie...

Twarz sędziego Amina

30.10.2005
Czyta się kilka minut
Jego twarz ujrzeli wszyscy Irakijczycy, a także widzowie arabskich stacji telewizyjnych Al-Dżazira i Al-Arabija. Nie dość, że po raz pierwszy w świecie arabskim obalony przywódca stanął przed normalnym sądem, to jeszcze wszyscy mogli zobaczyć niepozornego, siwego sędziego Rizgara Mohammeda Amina, irackiego Kurda i przewodniczącego pięcioosobowego trybunału, który zadecyduje o winie - czyli najpewniej także o życiu - Husajna i sześciu oskarżonych z nim eks-dygnitarzy.
P

Proces Husajna, rozpoczęty kilka dni po tym, jak Irakijczycy zagłosowali w referendum za nową konstytucją, budzi w świecie arabskim różne emocje. Fakt, że jest możliwy dzięki interwencji świata zachodniego, sprawia, że nie tylko sporo irackich sunnitów, ale także wielu Arabów spoza Iraku postrzega eksdyktatora jako ofiarę “sprawiedliwości zwycięzców" - jakby nie było 23 lat jego rządów, podczas których zginęło ok. 300 tys. Irakijczyków (od kwietnia 2003 r. odkryto kilkaset masowych grobów).

Precedensem jest nie tylko proces, ale i jego jawność. A także fakt, że 300 tys. ofiar - wielkość abstrakcyjna - zyska przynajmniej w części konkretne twarze: czyichś rodziców, dzieci. Proces rozłożono bowiem na szereg postępowań: Husajn będzie sądzony osobno za zdławienie powstania Kurdów w 1988 r. (wtedy użyto broni chemicznej) i powstania szyitów w 1991 r. oraz za...

1881

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]