Reklama

Tajfunowa mentalność

Tajfunowa mentalność

16.01.2005
Czyta się kilka minut
Jednym z pierwszych państw, które wysłały ekipy specjalistów w rejon Oceanu Indyjskiego, była Japonia. Do tej pory jej władze zadeklarowały gigantyczną kwotę 500 milionów dolarów pomocy. Skąd ta hojność? Być może Japończykom, stale żyjącym w poczuciu zagrożenia ze strony przyrody, łatwiej niż komukolwiek innemu utożsamić się z ofiarami.
A

Amerykański orientalista Edwin Reischauer stwierdził u Japończyków tajfunową mentalność. Jej główne cechy, łączące elementy japońskich religii - szintoizmu i buddyzmu, to, jego zdaniem, fatalizm, poczucie daremności ludzkiego wysiłku, bezsilność i nietrwałość życia. Ale także stoicyzm, wzajemna pomoc i współpraca nie tylko w obliczu klęsk, umiejętność cieszenia się i organizowania sobie życia właśnie teraz, gdy po jednym tajfunie zrobiło się cicho, a drugi jeszcze nie nadszedł.

Definiowanie mentalności narodu (im egzotyczniej, tym lepiej) ma swój powab, romantyczna teoria Reischauera, choć zapewne częściowo słuszna, jest jednak co najmniej niekompletna. Japonia jest przecież krajem na wskroś nowoczesnym. Postęp gospodarczy, który uczynił z niej światową potęgę, niósł w sobie duże pokłady optymizmu i naiwnej wiary w niekończący się wzrost dobrobytu. Wszystko...

8404

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]