Reklama

Różewicz

Różewicz

30.08.2021
Czyta się kilka minut
dekalogwartosci.com / Andrzej Wiktor
Z

Zadzwonił Zbyszek: – Różewicz przyjechał. Chcesz przyjść?

Chciałam, naturalnie.

Był zatopiony w lekturze – wrócił z zagranicy i przeglądał zaległe czasopisma.

– Czego się napijesz? – spytał Zbyszek.

Na dźwięk słowa campari uniósł na chwilę głowę znad papierzysk. – Jak pani będzie to piła?

Zwyczajnie, z cytryną.

– Z sokiem czy z samą skórką? – drążył temat.

Umiałam zdawać egzaminy.

Ze skórką, to oczywiste.

Skinął głową, egzamin był zaliczony.

Pojechaliśmy na „Do piachu” – nie wiem, widział już przedstawienie czy miał zobaczyć po raz pierwszy.

Nie znałam sztuki. Nie byłam przygotowana na to, co zobaczyłam. Czego nie zobaczyłam. Na ciemności i kroki w ciemnościach, ciężkie żołnierskie kroki, kroki, kroki, kroki…

Przez las przemaszerował oddział partyzancki – przez gołe pnie drzew, bez koron i bez liści....

6338

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]