Reklama

Przedmioty i żywe istoty

08.03.2021
Czyta się kilka minut
Dlaczego dziś, w dobie tak wielu możliwości, nadal upierać się przy tym, żeby być rzeźbiarzem?
„Kobiety brzemienne” (1906) Xawerego ­Dunikowskiego, schody wejściowe do Zachęty. Własność: Muzeum Rzeźby im. Xawerego ­Dunikowskiego w Królikarni, Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie PIOTR KOSIEWSKI
W

Wystawa „Rzeźba w poszukiwaniu miejsca” w warszawskiej Zachęcie zajęła główne sale ekspozycyjne galerii, ale też klatkę schodową, a nawet fasadę budynku. Imponująca jest lista ponad stu artystek i artystów. Otwiera ją Xawery Dunikowski. Jak podkreśla Zbigniew Libera, był on „pierwszym artystą, który w Polsce z rzeźby uczynił sztukę”. Przed nim – to słowa samego Dunikowskiego – „jakby nic nie było”. W swoich pracach powstałych w pierwszych dekadach XX wieku postawił pytanie o miejsce rzeźby i o granice, które są jej narzucane.

U stóp wielkich schodów prowadzących do głównych sal wystawowych Zachęty ustawiono jego „Kobiety brzemienne” (1906). Rzeźbiarz przedstawił postaci w ruchu. Same figury zostały dość swobodnie wymodelowane, pozbawione postumentów. Stoją wprost na podłożu. Oglądający mogą między nimi przechodzić – nie ma barier dzielących rzeźby i otaczającą je rzeczywistość...

10461

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]