Portret arcydzieła

Rok 1473. Korsarz gdański Paul Benecke zdobywa burgundzki galeon płynący z portu Sluis do Anglii, a następnie do Włoch. Wśród wielu cennych zdobyczy jest jedna, wyjątkowa...
Czyta się kilka minut

Tak właśnie tryptyk Sądu Ostatecznego, powstały na zamówienie florenckiego bankiera Angela Taniego, przez kilka lat szefa filii banku Medyceuszy w Brugii, uważany dziś powszechnie za dzieło Hansa Memlinga, trafił do gdańskiego kościoła Mariackiego. W kościele wisi teraz kopia, oryginał znajduje się w gdańskim Muzeum Narodowym. To, że możemy go wciąż oglądać, graniczy z cudem. Próbowała go odzyskać Florencja; za Napoleona trafił do Luwru, stamtąd do Berlina; podczas II wojny wywieziony został znów do Niemiec, a po przejęciu przez Armię Czerwoną zawisł w leningradzkim (petersburskim) Ermitażu. Wrócił dopiero w 1956 r. No ale jest – a teraz Andrzej Nowakowski, polonista, historyk sztuki i fotograf, mający w dorobku m.in. album o ołtarzu mariackim Wita Stwosza, otrzymał zgodę, by przez trzy dni fotografować wyjęte ze szklanej kapsuły arcydzieło.

Oglądamy więc ołtarz Memlinga w rozmaitych ujęciach i coraz to większych zbliżeniach. Twarze fundatorów, Angela i Cateriny Tanich, mamy teraz nawet nie na wyciągnięcie ręki – patrzymy prosto w ich oczy. Możemy dostrzec, co odbija się w kuli, na której wsparł stopy Chrystus-Sędzia, a co w błyszczącym pancerzu Michała Archanioła. Poznać szczegóły anatomiczne ciał zbawionych i potępionych, rysy ich twarzy, dziwne motyle skrzydła szatana, który walczy z aniołem o jednego z sądzonych, kryształowe stopnie prowadzące ku bramie Raju, określić gatunki kwiatów, które po rajskiej stronie kwitną (choć fotograf zdradza wyraźną predylekcję do strony piekielnej...). No i podejrzeć malarską kuchnię artysty.

Ta potężna księga jest jednak nie tylko albumem, lecz równocześnie naukową monografią. Antoni Ziemba, największy dziś w Polsce znawca sztuki Niderlandów i Burgundii XV w., pisze o zagadkach badawczych związanych z „Sądem...”, Katarzyna Płonka-Bałus – o miejscu tego dzieła na tle malarstwa niderlandzkiego, Till-Holger Borchert – o początkach kariery Memlinga w Brugii (bo mówimy o dziele stosunkowo wczesnym!), Justyna Olszewska-Świetlik – o tajnikach jego techniki malarskiej, Janusz Czop, Piotr Frączek i Michał Obarzanowski – o stanie zachowania ołtarza. Jest katalog dzieł Memlinga z reprodukcjami, kalendarium jego życia i bibliografia prac poświęconych „Sądowi Ostatecznemu”, a także przegląd współczesnych dzieł podejmujących ten sam temat. Oglądajcie więc i czytajcie – a potrzebny do tego spory stół! ©℗


„Sąd. Sąd Ostateczny”, Hansa Memlinga. Fotografie wykonał, całość ułożył i wstępem opatrzył Andrzej Nowakowski. Współpraca Jan Sadkiewicz. Muzeum Narodowe w Gdańsku, Narodowe Centrum Kultury, Universitas, Gdańsk-Warszawa-Kraków 2016. Wydanie dwujęzyczne polsko-angielskie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2016