Reklama

Oda do radości

Oda do radości

14.10.2019
Czyta się kilka minut
Tokaj jest wieczny, uczyli mnie w czasach, kiedy zajmowałem się winem od strony teoretycznej – bo znajomość praktyczną oczywiście podtrzymuję.
ADOBE STOCK
O

Obcowanie w pracy z życiem politycznym wręcz tego ode mnie wymaga. Gdybym jeszcze śledził Twittera, tę naszą rozgęganą agorę, to wino byłoby za słabym lekarstwem. Musiałbym wtedy sięgnąć po napój równie, jak się okazuje, wieczny – winiak luksusowy.

Ach, nie wszystko na szczęście ulega modzie, niszczycielskiej sile, która – jak głosi hymn Unii Europejskiej – rozprzęga świat trwałych przeżyć, aż musi nadejść córa Elizejskich Pól i spiąć go z powrotem w jedność. Ilekroć wkraczam do jednego ze skansenów późnopeerelowskiej gastronomii (polecam np. bar Paragraf naprzeciw stołecznego gmachu sądów) nucę odę do radości na widok trwającego na posterunku winiaku. W jego niezbyt szlachetnych żółtawych refleksach migocze obietnica, że świat, w którym umrę, nie będzie wcale aż tak różny od tego, w którym się urodziłem.

Stąd nie zna granic moja wdzięczność dla Łukasza Modelskiego,...

5812

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

... Was die Mode streng geteilt... To je dobré! Dzięki za coraz rzadszy na tych łamach powód do bezinteresownego uśmiechu. Tytułem sprostowania: hymnem Europy (nie tylko UE, bo wcześniej w tym charakterze przyjęła ją Rada Europy), nie jest "Oda do radości" Schillera-Beethovena, ale sama melodia. I słusznie, skoro sam Schiller pisał: "«Radość» natomiast, tak jak to teraz czuję, jest zupełnie sknocona, i chociaż podyktowało ją płomienne uczucie, to jednak jest to marny wiersz, symbolizujący pewien szczebel, etap rozwoju, który musiałem zupełnie za sobą zostawić, aby stworzyć coś przyzwoitego. Ale że trafiła w równie marny gust swojego czasu, dostąpiła godności, że tak powiem, poezji ludowej" (list do Ch. G. Körnera z 21 X 1800). Drugim i może ważniejszym powodem prostowania tego błędnego a powszechnego przekonania są chrześcijańskie treści, z którymi trudno utożsamić się wyznawcom innych religii oraz osobom niewierzącym. Ba, "Oda" poetycka obraża niechrześcijańskie uczucia, tak że nawet słynący tolerancją buddyści zmuszeni byli ekskomunikować jedną z sekt za wykonywanie utworu podczas zgromadzeń [https://www.daisakuikeda.org/main/profile/bio/bio-15.html]. Lepiej niech każdy nuci sobie pod nosem, co mu tam odpowiada. ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]