Obrazy

Zostały niezliczone obrazy na ścianach
Czyta się kilka minut

mieszkania przy Krakowskiej. (Dlaczego

ulica Krakowska w Krakowie? Czyżby miasto

nie było pewne, jak wrócić do siebie?)

Teraz to już nie ma znaczenia -

nazwy ulic, twój lokalny patriotyzm

dla Kazimierza, twoje lojalne fotografie

starych kamienic, odrapanych bram.

Teraz nie ma już nawet tego mieszkania.

Na płótnach ludzkie twarze, ciała kobiet,

szare i różowe, żółte plamy świata.

Rysunki i szkice aktów, studia starzenia się.

Martwe natury, niektóre zakurzone

i podwójnie martwe, inne świeże

jak owoce na targu, błyszczące

zapamiętanym światłem czerwca.

W lecie światło uderza wprost

w przedmioty, a w zimie leniwie

chowa się w szafach, śpi na piecu,

jak minerały na muzealnych półkach.

Świetny rozmówca, miłośnik Caravaggia,

zniknąłeś po kilku miesiącach choroby,

cierpienia i męstwa w umieraniu.

Zostały obrazy i przyjaźń,

płótna, które nie rozumieją

swego opuszczenia, zmierzchu,

i przyjaźń, która, rzecz jasna,

nadal trwa - ale teraz jest wdową.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2006