Reklama

Niech pan wejdzie pod fortepian

Niech pan wejdzie pod fortepian

09.04.2016
Czyta się kilka minut
Stanisław Skrowaczewski, dyrygent: W zachodniej muzyce dawno osiągnęliśmy szczyt i teraz już jej nie doceniamy. Ale Japonia, Korea, Chiny znają tę muzykę najwyżej od 70 lat. I przeżywają z nią nasz estetyczny i emocjonalny XIX wiek.
Stanisław Skrowaczewski, NOSPR, Katowice, listopad 2014 r. Fot. Bartek Barczyk
J

JAKUB PUCHALSKI: Jak dzisiaj gra się klasyków, nie tylko Beethovena, w porównaniu z tym, co było dawniej?
STANISŁAW SKROWACZEWSKI: Wielkość muzyków z końca XIX i początku XX w. wynikała z tego, że ich interpretacje miały szeroką perspektywę, spojrzenie na całość i wydobywały ukryte w muzyce momenty. Wykonawstwo polegało na zrozumieniu głębi, istoty muzyki – a nie tylko powierzchni, samej partytury. Zapisu, który jest niemy, z którego dopiero trzeba coś zrobić.
Bardzo ciekawi mnie więc przeszłość interpretacji wielkich dzieł. Nie tylko u dyrygentów – ale też pianistów, skrzypków, śpiewaków...
Nie ma Pan wrażenia, że współczesne wykonania są wyjątkowo ujednolicone?
To wynika też z tego, że orkiestry zrobiły się podobne. Jeszcze tylko Wiedeńczycy zachowali niektóre swoje stare instrumenty... Przez ostatnie 20–30...

7896

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]