Nie tylko Erika Steinbach

Gdyby międzynarodowe projekty wydawnicze traktować jako dowód wysiłków i dobrej woli stron, które w projektach tych uczestniczą, to okaże się, że w ostatnich 14 latach w relacjach polsko-niemieckich nie brakowało ani wysiłku, ani ludzi dobrej woli.
Czyta się kilka minut

Publikacjami wydawanymi po polsku lub/i po niemiecku, których autorzy wywodzili się z obu krajów, można zapełnić już długą półkę. Antologie tekstów, wspólne projekty badawcze, wspomnienia Polaków i Niemców (np. wysiedleńców z polskich Kresów i niemieckich Ostgebiete), zapisy konferencji naukowych, księgi pamiątkowe itp. miały najróżniejszy charakter. I różny cel przyświecał ich wydawcom: czasem praktyczny (wydana po niemiecku antologia tekstów o wysiedleniach, które ukazały się w Polsce w latach 90., miała przybliżyć Niemcom polski punkt widzenia), a czasem okolicznościowy.

Do tej drugiej kategorii zalicza się antologia 11 esejów, wydana pod redakcją prof. Mieczysława Tomali (i z inspiracji prezydenta Kwaśniewskiego, który zachęcił do takiego projektu po spotkaniu w Gnieźnie w 2000 r.). Jej plus - to spojrzenie na różne, czasem słabo dostrzegane aspekty w relacji Polska - Niemcy (np. współpraca kulturalna, odnawianie zabytków, stosunki między Kościołami różnych wyznań, współpraca lokalnych społeczności itp.). Plus to również dobór autorów: politolodzy Dieter Bingen i Marek Cichocki, historycy sztuki Dethald von Winterheld i Andrzej Tomaszewski, socjolog pogranicza z Zielonej Góry Leszek Gołdyka czy teolog Theo Mechtenberg i pisarz Stefan Chwin (by wymienić niektórych) są fachowcami w swych dziedzinach.

Takie publikacje z definicji mają ograniczony krąg odbiorców. Książka, a właściwie oprawny w imitację skóry tom formatu A-4, drukowany na kredowym papierze, raczej nie trafi “pod strzechy", a i pewnie niewielu nauczycieli, dziennikarzy czy studentów po niego sięgnie, choćby z racji ceny. To publikacja, którą rozsyła się lub wręcza w postaci prezentów, np. za pośrednictwem ambasad czy ministerstw.

Eseje zebrane w tej antologii przygotowywano (wolno sądzić) najpóźniej latem 2002 r. Konflikt o wojnę w Iraku, spór o strukturę władzy w Unii Europejskiej, ochłodzenie kontaktów między Warszawą a Berlinem, choć w obu stolicach rządzą partie lewicowe, a przede wszystkim emocjonalność sporu o Mauzoleum Wypędzonych (takie określenie jest adekwatne, patrząc na zawartość projektu, prezentowanego jako “Centrum przeciw Wypędzeniom") - te wydarzenia ostatnich miesięcy każą postawić pytanie: na ile trwały jest proces porozumienia, nie mówiąc już o antycypowanej kiedyś polsko-niemieckiej wspólnocie interesów?

Tym bardziej lektura antologii przypomina prawdę niby oczywistą: że Erika Steinbach to nie całe Niemcy i że w relacjach polsko-niemieckich dzieje się wiele rzeczy pozytywnych. Czasem mało spektakularnych, a czasem tak spowszedniałych, że uważanych za oczywiste.

“Polska Niemcy dziś i jutro. Polen Deutschland heute und morgen", praca zbiorowa pod redakcją Mieczysława Tomali, Warszawa 2003, wydawnictwo Pagina.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2003