Na rynku mieszkaniowym kryzys już w pełni

Według danych Biura Informacji Kredytowej w sierpniu liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych spadła o ponad dwie trzecie, a ich wartość o niemal 70 proc.
Czyta się kilka minut
 / ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
/ ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Podnoszenie stóp procentowych połączone z zaostrzeniem rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego przyniosło spadek zdolności kredytowej klientów o połowę lub więcej, zależnie od miasta. Zepchnięcie tak dużych kosztów walki z inflacją na kredytobiorców hipotecznych musiało się skończyć krachem na rynku kredytów mieszkaniowych.

Warto jednak pamiętać, że spadki wyglądają tak okazale, gdyż zadziałał efekt bazy. Latem zeszłego roku banki udzieliły rekordowej liczby kredytów. Był to czas prawie zerowych stóp NBP, ponieważ seria podwyżek rozpoczęła się dopiero w październiku. Rynek spada więc z wysokiego pułapu.

Niestety jak na razie nie ma co liczyć na spadek cen nieruchomości. Ich wzrost co najwyżej wyhamuje. Deweloperzy błyskawicznie zareagowali na spadek zdolności kredytowej i ograniczyli nowe inwestycje. W sierpniu rozpoczęli budowę zaledwie 5 tys. lokali, a więc o dwie trzecie mniej niż rok wcześniej. Niższa podaż mieszkań będzie hamować spadek cen nieruchomości. Poza tym z powodu inflacji deweloperom również rosną koszty, a trudno przypuszczać, by chcieli sprzedawać lokale poniżej ceny wytworzenia. Na ceny mieszkań wpływać będzie też kryzys uchodźczy. W efekcie w nadchodzących miesiącach o mieszkanie nadal będzie koszmarnie trudno. Mniej pracy będzie mieć za to branża wykończeniowa. Zwolnień raczej nie należy się spodziewać, gdyż i tak brakuje w niej pracowników. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Załamanie kredytowe