Reklama

Misteria Paschalia: Nowe narodziny

Misteria Paschalia: Nowe narodziny

04.04.2022
Czyta się kilka minut
MATERIAŁ PROMOCYJNY | W Wielki Wtorek wraca do słuchaczy – i do sal koncertowych – krakowski festiwal Misteria Paschalia. Tym razem w szczególnej odsłonie: wielkanocny festiwal muzyczny jako drogowskaz w równej mierze estetyczny, co etyczny.
M

Martyna Pastuszka, skrzypaczka, założycielka i kierowniczka znakomitego zespołu {oh!} Orkiestra Historyczna, która w tym roku podjęła się zadania przygotowania programu Misteriów Paschaliów jako dyrektorka-­-rezydentka, uważa, że cały okres Wielkanocy, poczynając od Wielkiego Tygodnia, a kończąc na Pięćdziesiątnicy, Zesłaniu Ducha Świętego, tworzy rytualny czas na przejście duchowego, moralnego odrodzenia. To moment, by zwrócić się ku imperatywowi etycznej przemiany siebie na lepsze. Pójście za tą koncepcją wymagać będzie świadomego uznania swoich błędów, spojrzenia na siebie krytycznym okiem, zmierzenia się ze swymi najgłębszymi słabościami, a wreszcie odwrócenia się od nich, przepracowania i znalezienia nowej, lepszej drogi. I taką narrację można wyczytać z intrygującego oraz poniekąd nowatorskiego programu festiwalu.

Omięniałem iuż práwie
rátunku wołáiąc
Stráćiłem oczy w niebo pátrzáiąc.

Różne są słabości człowieka. Pierwsza z nich pokazuje znikomość ludzkiej istoty – jak w zacytowanym wyżej Psalmie 69. Naturalnie znikomość w obliczu Boga – ale nie tylko, bo także w obliczu wszelkiego rodzaju zła. W ten sposób jawi się ona w siedmiu Psalmach pokutnych, które na festiwalu zabrzmią w wersji Jana Kochanowskiego i Mikołaja Gomółki. Obaj twórcy – pierwszy przez tłumaczenie „Psałterza Dawidów”, drugi przez opatrzenie go muzyką – stworzyli jeden z największych pomników kultury polskiej XVI wieku. Jeden z największych i dotąd zagadkowych, niemających bowiem odpowiednika nie tylko na gruncie lokalnym, lecz i światowym: wbrew wyrażonej nadziei, że w ten sposób Psalmy trafią do „nászych prostych domaków” (jak było choćby w przypadku sławnego i prostego śpiewnika Goudimela), kompozycje Gomółki wymagają fachowych i najwyższej jakości wykonawców. Szczęśliwie trafiły tym razem w ręce – a raczej głosy – które swoich kompetencji dowiodły nagrywając je wszystkie (wszystkie!) na płyty: Chór Polskiego Radia wdrożyła w ten repertuar i pokierowała nim znana specjalistka, Agnieszka Budzińska-Bennett (tytułem przypomnienia: znakomita śpiewaczka i muzykolog, założycielka i kierowniczka rezydującego w Szwajcarii Ensemble Peregrina, z którym regularnie publikuje płyty, będące fantastycznymi przygodami odkrywania średniowiecznego repertuaru).


Martyna Pastuszka / / MATERIAŁY PRASOWEMartyna Pastuszka

​​​​

Z tymi samymi słabościami – ale w jakże innych brzmieniach i z innym rezultatem – spotkamy się w drugim wieczorze. Tym razem pokutującemu Dawidowi przyglądać się będziemy oczami Mozarta. Jego oratorium „Davidde penitente” wykonywane jest dziś wprawdzie o tyle rzadko, o ile często grana jest genialna Wielka Msza c-moll, z której kompozytor zaczerpnął trzy czwarte muzyki (swoją drogą w wieku XIX należało ono do najpopularniejszych pozycji Mozarta). Tutaj jednak nie tylko będziemy mogli usłyszeć ten rzadki utwór, lecz i przejść kolejny krok w poznaniu siebie: od stwierdzenia słabości, po iście tragiczne perypetie. Co oznacza także podjęcie walki, w celu znalezienia rozwiązania. Nie umknie to słuchaczom oratorium, a tym bardziej towarzyszącej mu sławnej, przedostatniej Symfonii g-moll (co jest śmiałą nowością na Misteriach Paschaliach). Całość wykona {oh!} Orkiestra Historyczna pod kierunkiem Martyny Pastuszki – w oratorium zaśpiewa zaś renomowany zespół wokalny Vox Luminis (tym razem w rozmiarze XL).

Y owſzem mię źli ludźie żółćią
nákarmili
Y w vprágnieniu octem poili.

Trzeci koncert przybliża nas do największych głębin słabości. W Ewangeliach znajduje się emblematyczna jej manifestacja: zaparcie się Piotra. Oratorium „Gesù Cristo negato da Pietro” Johanna Josepha Fuxa pokazuje właśnie to wydarzenie – piórem sławnego barokowego teoretyka muzyki, a jednocześnie kompozytora tworzącego w swym utworze przejmujące, dramatyczne narracje muzyczne. Wykonawcami będą uznani muzycy Ars Antiqua Austria, prowadzeni przez Gunara Letzbora.


Julien Chauvin / MARCO BORGGREVE / MATERIAŁY PRASOWE

W ten sposób dochodzimy do pierwszego punktu kulminacyjnego Wielkanocy: do ukrzyżowania i śmierci Chrystusa. Wielki Piątek to dzień, w którym musi zabrzmieć pasja. Tym razem jednak pasja nieoczywista, zwłaszcza jeżeli przypomnimy sobie, że jej autor, Alessandro Scarlatti, był jednym z najważniejszych i najbardziej błyskotliwych twórców włoskiego baroku. Geniusz Scarlattiego w jego wczesnej „Pasji wg św. Jana” poprowadził go bowiem ku muzyce o niezwykłym pięknie, lecz mimo że ekspresyjnej, to wręcz anty­teatralnej, skupionej. Przypomina się tu geneza muzycznego gatunku oratorium – wywodzącego się z rzymskiego oratorium, czyli domu modlitwy kongregacji św. Filipa Neri. Śpiewny czar Pasji Scarlattiego zgłębili i przekażą muzycy Cappella Mediterranea wraz z solistką Giuseppiną Bridelli i Choeur de Chambre de Namur, prowadzeni przez Leonarda Garcíę Alarcóna.

A niebył kogoby móy rzewny
płácz rozkwilił Nie był ktoby mię ſłowkiem
pośilił.

Florencja około roku 1350 była miastem kontrastów. Z jednej strony tragicznie przetrzebiona przez „czarną śmierć” i trapiona katastrofami gospodarczymi. Jednocześnie – buzująca frustracjami dolnej warstwy robotniczej o nieuregulowanej kondycji, a służącej w przemyśle włókienniczym, który przyniósł miastu pierwsze bogactwo. Niebawem miał wybuchnąć bunt owych Ciompich, przynosząc na krótko radykalną demokrację, tymczasem jednak elity mogły chronić się w swych rezydencjach na okolicznych wzgórzach – chronić przed morowym powietrzem lub skwarem – gdzie oddawały się m.in. rozkoszom poetyckiej refleksji nad światem. W ten sposób, nie bez rubasznej radości, spędzali czas bohaterowie „Dekameronu” – i ten świat pokazuje kameralny, intymny program Sollazzo Ensemble. Jasne, humanistyczne średniowiecze, którego warto słuchać, pamiętając o wszystkich dramatycznych konfliktach, od których stanowiło ucieczkę.

A ty więc moiá lutni pomni
chwałę dáwáć
Y páńſką łáſkę wiecznie
wyznáwáć.

Zmartwychwstanie Chrystusa jest nie tylko kulminacją świąt wielkanocnych – jest też symbolem rytualnego odrodzenia. W tym: indywidualnej przemiany etycznej. Owszem, wymaga to pracy. Jak dwie symfonie, których sama muzyczna forma na pracy się opiera: na przetworzeniu odmiennych tematów, które w efekcie dać mają syntezę. Nie trzeba jednak programu symfonicznego, który zabrzmi w Wielką Niedzielę, czytać poprzez heglowską dialektykę – istotniejsza jest droga prowadząca od początkowych mroków Symfonii f-moll „La Passione” Josepha Haydna do światła, światła perfekcyjnej mądrości, jaką jest finałowa fuga ostatniej symfonii Mozarta, zwanej „Jowiszową”. Pomiędzy nimi zabrzmi też triumfalny i spektakularny sopranowy motet Mozarta, „Exsultate, jubilate”. Wyśpiewa go Florie Valiquette, całość zagra zaś francuska orkiestra Le Concert de la Loge, prowadzona od skrzypiec przez Juliena Chauvina.


Giuseppina Bridelli / ROCCO CASALUCI / MATERIAŁY PRASOWE

Ostatni koncert, jak zwykle w Wielkanocny Poniedziałek, przynosi ostatnie napomnienie: nic nie jest pewne. Każda przemiana wymaga nieustannej uwagi i czujności – nic prostszego niż ulec ślepocie własnych zmysłów, które przez przyzwyczajenie lub wygodę odciągają nas od wyznaczonego celu. O tym przypominają dwaj uczniowie, którzy zmierzali ze Zmartwychwstałym do podmiejskiego Emaus, nie rozpoznając go. Opowiada o nich oratorium „Die Jünger zu Emaus” Jacoba Schubacka z 1778 r. – podczas festiwalu utwór otrzyma swoje współczesne prawykonanie. Jak brzmi muzyka hamburskiego organizatora życia muzycznego (w czasach, gdy urzędował tam jako Generalmusikdirektor Carl Philipp Emanuel Bach), prawnika i kompozytora – dowiemy się dzięki artystom-rezydentom festiwalu: Chórowi Polskiego Radia oraz {oh!} Orkiestrze Historycznej i jej kierowniczce, Martynie Pastuszce. Festiwal w jej ujęciu kończy się więc napomnieniem – ale i nadzieją. Tak bardzo nam potrzebną. ©

Fragmenty Psalmu 69 w przekładzie Jana Kochanowskiego

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Ur. 1973. Jest krytykiem i publicystą muzycznym, historykiem kultury, współpracownikiem „Tygodnika Powszechnego” oraz Polskiego Radia Chopin, członkiem jury International Classical Music...
Ukazał się pierwotnie pod tytułem: „Nowe narodziny |”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]