Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Lekcja historii

Lekcja historii

06.02.2018
Czyta się kilka minut
„TP” 5/2018
C

Chciałbym podziękować Michałowi Okońskiemu i redakcji „TP” za tekst „Historia pewnego kłamstwa”. Dla mnie, jako młodego czytelnika „Tygodnika”, urodzonego w 1992 r., który dotychczas nie poświęcał przeszłości należnej uwagi, artykuł ten stanowi lekcję historii ukochanego pisma i polskiego Kościoła. Inspirująca była dla mnie możliwość bliższego poznania postaci Jerzego Turowicza. Przywołane w tekście wydarzenia polityczne i sposób, w jaki reagowała na nie redakcja „TP”, przypominają prawdę, która często nam umyka – przeszłość to jutro, tyle że dziś. Na naszych oczach pisana jest najnowsza historia Polski i Europy. Warto się w ten proces włączać, warto reagować, warto nie być obojętnym.

W czasach, gdy brak zdania i wyrazistych poglądów stanowi częstą reakcję na polityczne zawirowania, historia „Tygodnika” jest świadectwem, jak istotne jest wierne trwanie przy wyznawanych wartościach. Ogromnie poruszyły mnie zacytowane w tekście słowa ks. Adama Bonieckiego, które rozumiem następująco: trwanie przy swojej racji, choćby prowadziło do sporu, nie musi i nie powinno prowadzić do podziałów.

Jak słusznie zauważył autor tekstu, słowa te wybrzmiewają z nową mocą po wydarzeniach roku 2010 i 2015. Jakiś czas temu doszedłem do smutnej konkluzji, że porozumienie z osobami popierającymi zmiany ustrojowe w Polsce nigdy nie będzie możliwe, ponieważ dzieli nas rozumienie tego, czym jest demokracja. Słowa ks. Bonieckiego, wplecione w historię relacji „Tygodnika” z Janem Pawłem II, stanowić mogą zaproszenie do odkrywania, że „można się w ważnych sprawach różnić, można się o nie spierać, a jednocześnie darzyć się szacunkiem. Bo spór – jak się okazuje – nie musi ludzi dzielić, jeśli towarzyszy mu wzajemne zaufanie i niezachwiana pewność, że to, co najważniejsze, jest dla stron sporu wspólne, i że silniejsze jest mimo wszystko to, co łączy”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zadziwił mnie Pan zdolnością do samodzielnego myślenia. Rzadko spotykana w dzisiejszym świecie cecha. Brawo.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]