Leczenie bezkontaktowe

W związku z zamętem finansowym, zamętem organizacyjnym i zamętem menedżerskim nękającymi Narodowy Fundusz Zdrowia, jedna część lekarzy zamknęła gabinety i przestała przyjmować pacjentów, druga zaś nie zamknęła i nie przestała przyjmować.
Czyta się kilka minut

Potem ta pierwsza część przeprowadziła negocjacje z Ministerstwem Zdrowia i ponownie otworzyła gabinety, wyrażając przy tym gniewny protest wobec niskiego poziomu etycznego charakteryzującego tę drugą część. Niższość etyczna drugiej części ma - jeśli dobrze rozumiem - polegać na tym, że podczas gdy pierwsza część odmówiła przyjmowania pacjentów, to druga część ich przyjmowała (przejmowała) nie bacząc na korporacyjne zasady deontologiczne. Pierwsza z tych zasad, jak wiadomo, streszcza się w sformułowaniu: nie szkodzić! Lekarz stykający się z pacjentem jest narażany na ryzyko postawienia nietrafnej diagnozy, zalecenia wadliwej terapii itd. Dla uzyskania tedy całkowitej i wysokiej etycznie pewności nie-szkodzenia konieczne jest zaniechanie jakichkolwiek kontaktów między lekarzem i pacjentem.

Pacjencie! Jeśli leży ci na sercu wysoki poziom moralny korporacji lekarskiej - przestań nachodzić swego lekarza pierwszego kontaktu. Idź na pole, do lasu, pozbieraj co trzeba, potem przygotuj nalewkę, w chwilach zaś przygnębienia wypij krzynkę wznosząc okrzyk: Abyśmy tylko zdrowi byli!

PS. Jak zrobić nalewkę z muchomorów na dobry nastrój: weź dwa świeże muchomory, opłucz je, zalej wódką (0,7 litra); szczelnie zamknięte pozostaw w ciepłym, słonecznym miejscu. Po tygodniu likwor jest gotowy. Pij kieliszek co wieczór, a będziesz w dobrym nastroju.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2004