Księga fantastyczna

Ta księga przede wszystkim imponuje – rozmiarami i ogromem pracy, jaką wykonał autor. Równocześnie zachwyca jej strona graficzna: ilustracje, tablice w tekście, mapy, a na początek komiks Macieja Sieńczyka. Lektura zaś przynosi różnorakie pożytki.
Czyta się kilka minut

Czytelnika wypada ostrzec: nie znajdzie tu ocen i autorskich wskazań co do lektury, a jeśli się takie pojawiają, to niezmiernie dyskretne. Zarazem jednak należy go zachęcić: oto, miast pochłaniać setki stron prozy niekoniecznie najwyższej jakości, czasem wręcz niestrawnej, może sięgnąć po wydestylowany ekstrakt. „Fantastyczny Atlas Polski” jest – tłumaczy Paweł Dunin-Wąsowicz – „próbą zmapowania i scalenia wiedzy o literackich fantazjach na temat Polski z blisko dwustuletniego dorobku piśmiennictwa, narastającego w ostatnim ćwierćwieczu w postępie niemal geometrycznym”.

Są tu nazwiska znane, jak Prus, Miciński, Witkacy czy Konwicki, a z młodych Twardoch czy Szostak, są autorzy zapomniani mniej lub bardziej słusznie. Są utopie, dystopie, historie alternatywne, przetworzenia legend, dydaktyczne opowiastki dla młodzieży i fantastyczne opowieści grozy. Wszystko uporządkowane wedle czytelnych kluczy – tematycznych (uradował mnie słownik stworów fantastycznych, humanoidów i mutantów), przede wszystkim zaś geograficznego. Miejsce pierwsze zajmują Warszawa i Kraków, którym Dunin-Wąsowicz poświęcił wcześniej osobne książki, sporo jest też o Poznaniu, Wrocławiu i w ogóle Śląsku, popularnym zwłaszcza w fantastyce najnowszej. Jest „Polska poza Polską”, „Polska w kosmosie” i „Kosmici w Polsce”; zafrapowały mnie przybyłe z Kosmosu śmiercionośne fioletowe rośliny, z których jedna (w powieści Magdaleny Kozak) wyrasta na placu Defilad...

We wstępie autor przywołuje dwa dziełka powstałe na początku XIX wieku. „Podróż do Kalopei” Wojciecha Gutkowskiego opisuje doskonałe państwo, jakie rozwinęło się w Australii po przybyciu tam polskiego króla Bolesława II Wygnańca (czyli Śmiałego). W antyżydowskiej satyrze zatytułowanej „Moszkopolis” Julian Ursyn Niemcewicz przedstawił Warszawę pod rządami żydowskiego króla Moszka XII (i Moszkopolis, w przeciwieństwie do Kalopei, nie jest państwem doskonałym...). Obydwa utwory objawiły równocześnie, jak komentuje Dunin-Wąsowicz, „dwa bieguny fantastycznych wizji związanych z Polską: jedne wyrażać miały odtąd marzenia, drugie zaś lęki”. Po lekturze „Atlasu...” odniosłem (może niesłusznie?) wrażenie, że lęki dziś przeważają. Trochę to zastanawiające, zważywszy że chodzi o ćwierćwiecze wyjątkowej dla nas koniunktury politycznej. Może potrzebna jest jakaś katastrofa? ©℗

Paweł Dunin-Wąsowicz „Fantastyczny Atlas Polski”, ilustracje Marek Adamik, opowieść graficzna oraz okładka Maciej Sieńczyk, projekt graficzny Marek K. Zalejski, rozdział „Kresy fantastyczne” Marcin Niemojewski. Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2015, ss. 360.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2015