Reklama

Konfrontacja

Konfrontacja

27.07.2003
Czyta się kilka minut
Zarządzone po raz pierwszy przez sejmową komisją śledczą do wyjaśnienia afery Rywina konfrontacje świadków przyniosły efekt trojakiego co najmniej rodzaju. Po pierwsze, dały przesłanki podbudowujące hipotezę o świadomym i drobiazgowo zaplanowanym sfałszowaniu projektu ustawy o radiofonii i telewizji. Komisja nie bez powodu skierowała do prokuratury wniosek o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.
P

Po drugie, udowodniły, jak wielka jest przypadkowość procesu tworzenia prawa w III RP - i jakie możliwości manipulacji daje nieprzestrzeganie procedur. Po trzecie wreszcie, i równie ważne, pokazały, jak różne może być pojmowanie roli urzędnika państwowego: od drobiazgowego realizowania swoich zawodowych powinności po drobiazgowe realizowanie woli swoich szefów. Przy okazji okazuje się, że nie bez powodu właśnie Rządowe Centrum Legislacji bywało przedmiotem bezpardonowych zakusów polityków - choćby wtedy, kiedy jego status prawny ustalono tak, by przy zatrudnianiu pracowników nie obowiązywały szczególne wymagania właściwe dla urzędów podległych ustawie o służbie cywilnej (a zwłaszcza otwarty nabór i konkursy na stanowiska kierownicze). Szczęśliwie są jeszcze urzędnicy tacy, jak pani Bożena Szumielewicz.

856

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]