Dobry Kościół

Ludzie, którym życie się rozsypało. Ludzie, którzy nie mają szans, żeby ich ktoś zauważył. Ludzie, którzy są zbyt słabi, żeby walczyć. Co mają nam do powiedzenia?
Czyta się kilka minut
 / fot. Grażyna Makara
/ fot. Grażyna Makara

Czy zrobimy dla nich miejsce w świecie, który zamykamy w liczbach, kalkulacjach i programach? Czy posuniemy się trochę, żeby i oni się zmieścili? Czy też wdrapiemy się jeszcze wyżej na ich plecach?”.

To jeden z najnowszych wpisów na blogu s. Małgorzaty Chmielewskiej. Opowiada tam o mieszkańcach domów, które prowadzi Wspólnota Chleb Życia. „Nasz Tomaszek Wędrowiec wspaniale nakrywa do stołu i pomaga w kuchni. Chora psychicznie pani znakomicie sprząta. Józio pomaga sprzedawać przetwory i opiekuje się zwierzętami. A kiedy zajeżdżam na Łopuszańską, jeden z panów, bez ręki, przybiega i melduje: »Spółdzielnia ‘Daremny Trud’ do usług«, czyli bardzo chce się na coś przydać i np. pójść do sklepu po zakupy. Ma ogromne poczucie humoru, a w przeszłości był człowiekiem sukcesu. Teraz – w pełni pogodzony ze swoją sytuacją – znajduje radość w drobnych przysługach. I intencje modlitewne pisane przez naszych mieszkańców. Niektórzy nie potrafią pisać, więc tylko Pan Bóg to zrozumie. W jednej do odczytania było tylko moje imię. To nasza stara mieszkanka. Przez kilka lat radziła sobie w świecie, ale teraz znów wróciła, bo sił brak i coraz trudniej. Może dlatego żyję, że ona się za mnie modli?”.

Studiowała biologię, myślała o wstąpieniu do zakonu benedyktynek, była jedną z małych sióstr Karola de Foucauld. Pracowała jako katechetka z niewidomymi dziećmi w Laskach i w duszpasterstwie niewidomych przy Piwnej w Warszawie. Pomagała więźniarkom z Rakowieckiej. W końcu wybrała Wspólnotę Chleb Życia – by żyć razem z najuboższymi, w takich warunkach jak oni. „Naszą misją jest pokazać biednym, że ich cierpienie nie jest bezużyteczne, że czemuś służy. Bóg coś z nim robi, coś tajemniczego, ale realnego” – mówi Pascal Pingault, założyciel Wspólnoty.

Siostra Małgorzata śluby wieczyste złożyła w 1998 r. Kieruje polską Wspólnotą, która prowadzi domy dla bezdomnych, chorych, samotnych matek oraz noclegownie dla kobiet i mężczyzn, zbiera fundusze na stypendia dla chcącej się uczyć młodzieży z ubogich rodzin. Siostra ma czworo adoptowanych dzieci. Prowadzi blog (www.siostramalgorzata.blog.onet.pl), głosi rekolekcje, angażuje się w akcje społeczne przeciwko bezdusznym przepisom, jak ostatni pomysł ministerstwa zdrowia, by hospicja i przychodnie dla bezdomnych musiały zarejestrować działalność gospodarczą.

Niesie ją wiara, że Wspólnota nie jest sama. Warunki w domach są surowe, to życie naprawdę ubogie, ogołocone, pełne problemów. „Skrajna sytuacja sprawia, że jest nam w pewnym sensie łatwiej: albo się trzymamy Chrystusa, albo giniemy” – mówi w wywiadzie. Podkreśla, że nigdy, wobec żadnego człowieka, nie można tracić nadziei. „Mówię to sobie i moim braciom i siostrom, kiedy po raz kolejny musimy przyjąć tego samego człowieka, i to w tym samym stanie, co poprzednio, a może jeszcze gorszym, bo czas leci... Nie można tracić nadziei, bo Chrystus zmartwychwstał”.

Jej blog pokazuje inny Kościół niż ten, który widać w mediach: proboszczów, którzy nocują bezdomnych, a chorych wożą do lekarza, zwykłych wiernych, którzy dzielą się tym, co mają, z potrzebującymi, ludzi poranionych i pogubionych, którzy mimo biedy potrafią jeszcze dać coś od siebie innym. Siostra Małgorzata bywa bardzo krytyczna wobec kościelnej wspólnoty, ale zauważy też każde, nawet najmniejsze dobro. „Miejmy świadomość potęgi dobra, jakie czynimy jako Kościół. Mimo naszych słabości. I nie wstydźmy się o tym mówić. Nie kulmy ogona pod siebie”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2012