Czarnek nam nie zaszkodzi

„TP” 38/2023 | Pracuję od kilkunastu lat w szkole podstawowej – ogólnodostępnej. Uczniowie z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego stanowią 5 proc. społeczności szkolnej.
Czyta się kilka minut

Adam Zawisny w krótkim wywiadzie udzielonym „TP” stwierdził, że słowa ministra Czarnka o „ideologii edukacji włączającej” zaszkodzą tysiącom dzieci z niepełnosprawnościami. I że już dziś w wyniku „miękkich nacisków, nieprzyjaznej atmosfery, wykluczenia lub znęcania się, którego nauczyciele nie potrafią powstrzymać”, zwiększa się odsetek dzieci trafiających do szkół specjalnych w klasach 4-8. Słowa ministra są istotnie bzdurne, ale nie zaszkodzą nam, bo wiemy, co robimy.

Pracuję od kilkunastu lat w szkole podstawowej – ogólnodostępnej. Uczniowie z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego stanowią 5 proc. społeczności szkolnej. Są to dzieci ze spektrum autyzmu, niepełnosprawne intelektualnie oraz zagrożone niedostosowaniem społecznym. 99 proc. uczniów ze spektrum kończy szkołę z dobrymi wynikami. Niektórzy uczniowie zagrożeni niedostosowaniem, mający za sobą brak promocji do klasy wyższej i skończone 16 lat, są za zgodą rodziców i akceptacją ucznia kierowani do Centrum Kształcenia Ustawicznego do klasy siódmej, bo to szansa, że tam skończą szkołę podstawową i zdobędą umiejętności zawodowe. Nie pozbywamy się ich – dajemy szansę!

Edukacja wczesnoszkolna zakłada, że uczeń w ciągu trzech lat osiągnie podstawowe umiejętności: czytanie, pisanie, liczenie. Dużo czasu poświęca się na pracę indywidualną z takim dzieckiem. Jednak w czwartej klasie nie ma już jednego nauczyciela, jest podział na przedmioty i lekcje w 27-, 29-osobowej klasie. Jest takiemu uczniowi bardzo trudno.

Tymczasem klasy w szkołach specjalnych liczą zwykle 7-10 uczniów, jest nauczyciel wspierający lub asystent nauczyciela. Dla niektórych jest to jedyna placówka, w której mogą osiągnąć sukces! Nie ma u nas w szkole żadnych „miękkich nacisków”, dlatego uważam słowa Zawisnego za krzywdzące.

A wypowiedź Czarnka nie zaszkodzi. Zaszkodzić mogą tylko bzdurne rozporządzenia i brak prawdziwego dofinansowania oświaty.

EWA 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2023