Reklama

Ładowanie...

Cud malowania

11.04.2004
Czyta się kilka minut
Postać Jerzego Nowosielskiego pojawia się w tych filmach tylko na ekranie małego monitora. Słychać jego głos: wypowiedzi sprzed kilku, kilkunastu lat. Najbardziej wstrząsa aktualnością ta, w której artysta mówi o złu wypełniającym świat do tego stopnia, że każde dobro wydaje się zadziwiającym cudem.
T

Ten dokument jest groźny - mimo że mówi o sztuce uwalniającej pierwiastek najwyższego dobra. Nie ma tu łagodzących niedomówień, oswajających metafor. Przejmująco brzmią słowa Andrzeja Starmacha, przyjaciela wielkiego malarza i opiekuna jego twórczości, gdy mówi, że teraz nie widzi go przy pracy, ale skulonego na wersalce i jedzącego bób. Że tak naprawdę rozumie go już tylko wtedy, gdy profesor powtarza: “Panie Andrzeju, ja chyba jestem bardzo chory".

Do tego świadectwa cierpienia dołączają inne: artystów, architektów, kapłanów, krytyków i historyków sztuki. Mówią o alkoholu, który pozwalał Nowosielskiemu oswajać grozę świata i który sam stawał się grozą jego życia. O bolesnym buncie człowieka przeciw złu, atakującemu śmiercią każdej rośliny i każdego zwierzęcia - śmiercią najbliższej osoby. O trudzie nadawania materii nieprzemijalnej godności - o przemianie...

6336

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]