CONRAD 2014

Wstęp
Czyta się kilka minut
Okładka dodatku "Conrad 2014" /
Okładka dodatku "Conrad 2014" /

Bohater powieści Jamesa Grady’ego „Sześć dni Kondora” (sfilmowanej w połowie lat 70. XX w. przez Sydneya Pollacka jako „Trzy dni Kondora”) pracuje w niewielkim oddziale CIA, którego zadanie polega na analizie dzieł literackich. Agencja zakłada, że mogą one posłużyć jako niekonwencjonalny nośnik zaszyfrowanych komunikatów szpiegowskich. Oddział analityków czyta literaturę na sposób alegoryczny: każda opowieść skrywa dodatkowy sens, którego zwykli odbiorcy nie potrafią uchwycić. Gdyby dysponowali sekretną wiedzą i szpiegowskim doświadczeniem, mogliby zajrzeć pod podszewkę codziennych zdarzeń, literatura stałaby się dla nich lufcikiem, przez który można podglądać świat zakulisowych działań służb i polityków.

Sensacyjna konwencja, którą wykorzystali Grady i Pollack, zakłada, że pełny ogląd sytuacji dostępny jest nielicznym. W rzeczywistości jednak literatura stanowi całkowicie egalitarne i uniwersalne narzędzie poznania tego, co na co dzień wymyka się naszej percepcji. Robert D. Kaplan, amerykański reporter i doradca kilku ekip rządowych, powiedział przed kilkoma laty podczas Festiwalu Conrada, że gdy w Pentagonie pytają go o aktualną sytuację geopolityczną, odsyła wszystkich do powieści Josepha Conrada, w których wciąż można znaleźć wiele celnych diagnoz. Literatura nie jest bowiem jedynie rozrywką, dodatkiem, po który sięgamy w przerwie między kolejnymi, poważnymi i odpowiedzialnymi, przedsięwzięciami.

Jeśli niejasne są dla nas motywacje rosyjskich władz, które dokonały inwazji na Ukrainę, powinniśmy – jak przekonuje na następnych stronach Łukasz Orbitowski – przeczytać kryminały Borisa Akunina. Jeśli chcemy lepiej zrozumieć istotę rewolucyjnych przewrotów (tych dawnych i dzisiejszych), możemy zajrzeć do książek innych tegorocznych gości Conrada: Mircei Cărtărescu, Małgorzaty Rejmer i Klementyny Suchanow. Wreszcie – gdy pragniemy uchwycić przemiany naszego języka, metamorfozy społecznego dyskursu, za pomocą którego prowadzimy w Polsce spory światopoglądowe i kłótnie o granice etnicznych terytoriów, a od czasu do czasu próbujemy się nawet porozumieć, pomocne mogą być powieści i eseje Ingii Iwasiów czy Szczepana Twardocha.

U wielu potencjalnych czytelników pokutuje przekonanie, że wiedza ta jest zarezerwowana dla specjalistów i wybranych. Nic bardziej mylnego! Na Festiwalu Conrada, na który serdecznie Państwa zapraszam, dzielimy się nią z każdym!


Grzegorz Jankowicz

Dyrektor Wykonawczy Festiwalu Conrada

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2014