Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

CONRAD 2014

CONRAD 2014

13.10.2014
Czyta się kilka minut
Wstęp
Okładka dodatku "Conrad 2014"
B

Bohater powieści Jamesa Grady’ego „Sześć dni Kondora” (sfilmowanej w połowie lat 70. XX w. przez Sydneya Pollacka jako „Trzy dni Kondora”) pracuje w niewielkim oddziale CIA, którego zadanie polega na analizie dzieł literackich. Agencja zakłada, że mogą one posłużyć jako niekonwencjonalny nośnik zaszyfrowanych komunikatów szpiegowskich. Oddział analityków czyta literaturę na sposób alegoryczny: każda opowieść skrywa dodatkowy sens, którego zwykli odbiorcy nie potrafią uchwycić. Gdyby dysponowali sekretną wiedzą i szpiegowskim doświadczeniem, mogliby zajrzeć pod podszewkę codziennych zdarzeń, literatura stałaby się dla nich lufcikiem, przez który można podglądać świat zakulisowych działań służb i polityków.
Sensacyjna konwencja, którą wykorzystali Grady i Pollack, zakłada, że pełny ogląd sytuacji dostępny jest nielicznym. W rzeczywistości jednak literatura stanowi całkowicie egalitarne i uniwersalne narzędzie poznania tego, co na co dzień wymyka się naszej percepcji. Robert D. Kaplan, amerykański reporter i doradca kilku ekip rządowych, powiedział przed kilkoma laty podczas Festiwalu Conrada, że gdy w Pentagonie pytają go o aktualną sytuację geopolityczną, odsyła wszystkich do powieści Josepha Conrada, w których wciąż można znaleźć wiele celnych diagnoz. Literatura nie jest bowiem jedynie rozrywką, dodatkiem, po który sięgamy w przerwie między kolejnymi, poważnymi i odpowiedzialnymi, przedsięwzięciami.
Jeśli niejasne są dla nas motywacje rosyjskich władz, które dokonały inwazji na Ukrainę, powinniśmy – jak przekonuje na następnych stronach Łukasz Orbitowski – przeczytać kryminały Borisa Akunina. Jeśli chcemy lepiej zrozumieć istotę rewolucyjnych przewrotów (tych dawnych i dzisiejszych), możemy zajrzeć do książek innych tegorocznych gości Conrada: Mircei Cărtărescu, Małgorzaty Rejmer i Klementyny Suchanow. Wreszcie – gdy pragniemy uchwycić przemiany naszego języka, metamorfozy społecznego dyskursu, za pomocą którego prowadzimy w Polsce spory światopoglądowe i kłótnie o granice etnicznych terytoriów, a od czasu do czasu próbujemy się nawet porozumieć, pomocne mogą być powieści i eseje Ingii Iwasiów czy Szczepana Twardocha.
U wielu potencjalnych czytelników pokutuje przekonanie, że wiedza ta jest zarezerwowana dla specjalistów i wybranych. Nic bardziej mylnego! Na Festiwalu Conrada, na który serdecznie Państwa zapraszam, dzielimy się nią z każdym!

Grzegorz Jankowicz
Dyrektor Wykonawczy Festiwalu Conrada

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]