Bitwy o handel c.d.

NSZZ Solidarność rozkręca ogólnopolską akcję na rzecz ograniczenia handlu w niedzielę i w dni ustawowo wolne od pracy. Powołuje się m.in. na prawa pracownicze oraz wzgląd na interesy drobnych kupców.
Czyta się kilka minut

Tymczasem z Radomia, miasta które jako pierwsze skutecznie - bo z poszanowaniem prawa - wprowadziło ograniczenie handlu w niedzielę, dochodzą sygnały o zmianie stanowiska dotychczasowych zwolenników tego rozwiązania. Media relacjonują, że pracownicy supermarketów zaczęli się obawiać ceny, jaką mogą zapłacić za wolne niedziele - otóż dla przynajmniej niektórych z nich może to oznaczać utratę zatrudnienia i środków do życia. Jest bowiem naturalne, że konsekwencją ograniczenia czasu pracy musi być ograniczenie ilości pracowników (wielkie sieci straszą zwolnieniem aż 20 proc. zatrudnionych). Także właściciele małych sklepów (bo i je objął zakaz, jako że wymaga tego zasada równości gospodarczej) podliczyli już straty - tym razem dla własnych kieszeni - wynikające z tej decyzji. Okazuje się, że mogą być one większe niż te wynikające z konkurencji supermarketów. Wobec takich głosów wyborców również sami radomscy radni - w tym i ci, którzy opowiadali się za zakazem - skłaniają się ponoć do powtórnego przeanalizowania swej decyzji.

Polskim paradoksem jest, że ograniczenia handlu żądają na równi ze związkowcami, politycy uznający się za prawicowych. Ale rynek nie kieruje się paradoksami - zareagował więc jak można się było spodziewać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2004