Reklama

Artykuły

04.12.2007
Generał Than Shwe, przywódca wojskowej junty, rządzi już tylko bagnetami. Nikt, wtym najbliżsi współpracownicy, nie jest pewien swego losu. Nawet, amoże zwłaszcza, adoratorzy jego córki.
18.04.2007
Wcześniej szanowałem go, ale nie bardzo wiedziałem, skąd brała się niewzruszona lojalność ludzi, z którymi pracował. Dopiero gdy zobaczyłem, że potrafi całymi dniami tłuc się drogami pod...