Antyglobaliści, którym coraz wyraźniej przewodzi Bové, przechodząc na coraz bardziej lewackie i antydemokratyczne pozycje, przyciągają nie tylko walczących o przetrwanie tradycyjnych rolników, ale i ekologów, zielonych rożnych proweniencji, wszelkich anarchistów i rewolucjonistów spod sztandarów Mao, Trockiego i Stalina. Usunięto za to z Larzac przedstawicieli Partii Socjalistycznej. Przywódczyni Francuskiej Partii Komunistycznej, Marie-Georges Buffet, bawiąc na pikniku, stwierdziła, że komuniści powinni uczyć się od Bové organizowania rewolucji we wszystkich klasach społecznych, a nie tylko wśród proletariatu.
Zapowiedziana przez Bové na początek września konfrontacja z rządem ma szczególny wydźwięk. Właśnie warunkowo opuścił on więzienie po odsiedzeniu ledwie sześciu tygodni z 10-miesięcznej kary za zniszczenie uprawy transgenicznego rzepaku w 1996 r. Francuski Lepper, zamiast wyjazdu do Cancun, gdzie chce kontestować obrady WTO, może trafić do więzienia. Oba scenariusze są mu na rękę; Bové jest równie skuteczny tak w więzieniu, jak na wolności. Czym więcej rewolucjonista doświadcza szykan od władz, tym więcej zbiera punktów u sympatyków. Nie tylko komuniści uczą się od Bové, ale i Bové od komunistów.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










